Snowboard – Kwalifikacje olimpijskie w połowie, czyli sezon 2016/2017 na plus


Choć mamy kalendarzową wiosnę to pogoda za oknem bardziej przypomina tą z granicy jesieni i zimy. Nie trudno więc uwierzyć, że snowboardowy sezon 2016/2017 zakończył się niespełna trzy tygodnie temu. Pokusiliśmy się o podsumowanie tego, co za nami i krótką prognozę tego co nas czeka w przyszłym sezonie w kontekście występów biało – czerwonych na igrzyskach.

Najważniejsze momenty sezonu

Z pewnością takimi momentami są imprezy mistrzowskie, czyli Uniwersjada w Ałmatach oraz Mistrzostwa Świata w Sierra Nevada. Igrzyska studentów przyniosły nam prawdziwe żniwo medalowe, jeśli chodzi o konkurencje snowboardowe. Złote krążki Katarzyny Rusin w slopestyle’u, Aleksandry Król i Weroniki Bieli w slalomie i slalomie gigancie równoległym oraz dwa brązowe Karoliny Sztokfisz i Oskara Kwiatkowskiego także w slalomie i slalomie gigancie spowodowały potwierdziły, że nasi zawodnicy mają bardzo duży potencjał. I choć najwięksi maruderzy powiedzą, że były to zawody drugiej kategorii to trzeba otwarcie przyznać, że nawet w takiej rywalizacji do zdobycia medalu konieczne jest pokazanie wyższości nad rywalami.

Potwierdzeniem dobrych występów biało – czerwonych były mistrzostwa świata. Na szczególną uwagę zasługują wyniki Mateusza Ligockiego (12. miejsce w crossie) oraz Aleksandry Król i Oskara Kwiatkowskiego (kolejno 8. i 12. miejsce w slalomie równoległym). Warto odnotować też rezultaty Zuzanny Smykały (24. pozycja w crossie), a także Katarzyny Rusin (12. pozycja w slopestyle’u).

W Pucharze Świata najlepszy wynik zanotowała Król, która zajęła 4. miejsce w Cortina d’Ampezzo. Ponadto nasi reprezentanci wielokrotnie przechodzili kwalifikacje do głównych zawodów, co w ostatnich latach nie było regułą.

Kwalifikacje olimpijskie

Na dzień dzisiejszy pewną kwalifikację ma Aleksandra Król. Z naszych ustaleń wynika, że oprócz niej bardzo duże szanse na występ w Pjongczangu mają Weronika Biela i Katarzyna Sztokfisz oraz Oskar Kwiatkowski (cała czwórka specjalizuje się w slalomie gigancie równoległym) oraz Zuzanna Smykała i Mateusz Ligocki w crossie. Znacznie dalej od awansu są Piotr Tokarczyk, Michał Nowaczyk czy Tomasz Kowalczyk. Katarzyna Rusin w wywiadzie dla naszego portalu przyznała, że nie zamierza walczyć o kwalifikację olimpijską. Dla Tokarczyka (halfpipe i big air) starty w PŚ były pierwszymi w karierze. W dodatku na MŚ nie opuszczał go pech, gdzie doznał kontuzji pleców. Potrafił jednak zająć 4. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Europy. Pozostali wyżej wymienieni zawodnicy pokazywali na przestrzeni sezonu, że są blisko szeroko rozumianej światowej czołówki. Brakowało jednak w głównej mierze regularności. Nie można odbierać im szans na awans, choć z drugiej strony trzeba obiektywnie przyznać, że będzie im o to niezwykle ciężko.

Ocena Polaków

Był to bardzo udany sezon dla naszych kadrowiczów. Polacy pokazywali się z dobrej strony na snowboardowych trasach i widać, że mają potencjał na uzyskiwanie dobrych wyników. Czasami brakuje trochę szczęścia, sprawiedliwości (przykład M. Ligockiego z MŚ), zdrowia, czy nadzwyczajniej w świecie umiejętności. Choć mieliśmy w poprzednich latach miejsca na podium PŚ (np. Król w Moskwie), to w polskich realiach jest to rzadkość. Dlatego nie wymagajmy w tym momencie pucharowych zwycięstw, czy medali MŚ, ale doceniajmy np, miejsca punktowane Polaków w myśl zasady ,,nie od razu Rzym zbudowano”.



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password