Snowboard – Mistrzostwa Świata: Ligocki wysoko w Sierra Nevada!


Świetna postawa Mateusza Ligockiego w wyścigach 1/8 i 1/4 finału pozwoliła naszemu reprezentantowi na zajęcie 12. miejsca podczas rywalizacji w boardercrossie na mistrzostwach świata. W Sierra Nevada zaprezentowała się w niedzielę również Zuzanna Smykała, która jednak nie przebrnęła ćwierćfinałów. Złote medale trafiły do faworytów.

Najgroźniejszym rywalem Ligockiego w 1/8 finału był wicemistrz olimpijski z Soczi, Nikołaj Olunin. Rosjanin rzeczywiście okazał się najmocniejszy w stawce sześciu zawodników, ale Polak od samego początku wyścigu trzymał się kurczowo za nim. Matys świetnie wyszedł ze startu i na jednym z pierwszych wiraży zaatakował 2. pozycję, której nie oddał już do samej mety.

Dużo trudniejsze wyzwanie czekało go na kolejnym etapie zmagań. Ponowne starcie z Oluninem, ale także walka z zawodnikiem gospodarzy Lucasem Eguibarem czy Włochem Omarem Visintinem i bardzo dobrze jadącym w 1/8 Martinem Noerlem z Niemiec nie stawiała go w roli faworyta. Ligocki sensacyjnie przedarł się jednak do półfinału. Ponownie dobrze ruszył z bramki startowej, ale w pierwszej części trasy jechał dopiero na 4. pozycji. Szczęśliwie udało mu się uniknąć kolizji z Oluninem, który tym samym pożegnał się z szansami na medal. Wtedy rozpoczęła się walka Polaka z Emanuelem Perathonerem. Włoch jechał z przewagą, ale nasz reprezentant dopadł go na samym finiszu i w ostatniej chwili zapewnił sobie awans z 3. miejsca.

Gdy wydawało się, że nasz reprezentant nawiąże do swoich najlepszych czasów, gdy był w stanie stawać na podium Pucharu Świata, a nawet te zawody wygrywać, okazało się, że nie wyruszył na trasę wyścigu półfinałowego. Start drugiego półfinału został przyśpieszony i skuter, który dowoził Ligockiego spóźnił się na start. Niestety, organizatorzy nie postanowili poczekać na naszego zawodnika, nie pomogło także złożenie protestu. W małym finale Polak został z tyłu już na samym początku i ostatecznie uplasował się na 12. pozycji. Wyżej w historii swoich startów na mistrzostwach globu był tylko raz – w 2007 roku w Arosa, gdy znalazł się tuż za pierwszą dziesiątką.

Mniej udanie popołudniowe zmagania zakończyła Zuzanna Smykała. Polka prezentowała się całkiem nieźle w kwalifikacjach, ale w wyścigu ćwierćfinałowym po słabym starcie zaliczyła jeszcze wywrotkę w pierwszej części trasy i do mety dojechała jako ostatnia. Z piątego złotego medalu mistrzostw świata cieszyła się najbardziej utytułowana snowboardzistka globu, Lindsey Jacobellis. W wielkim finale obrończyni tytułu miała ułatwione zadanie, gdyż wcześniej z marzeniami o zwycięstwie pożegnała się mistrzyni olimpijska, Eva Samkova z Czech.

Z kolei wśród mężczyzn na najwyższym stopniu podium stanął Pierre Vaultier. Francuz spisywał się w Sierra Nevada znakomicie i dołożył do złota igrzysk kolejną cenną zdobycz. Srebro trafiło do Lucasa Eguibara, który tym samym uradował miejscowych kibiców, a brąz do Alexa Pullina z Australii. Czwarty był zwycięzca X Games z 2011 roku, Nick Baumgartner, który najwyraźniej wraca do wielkiej formy na rok przed zmaganiami w Pjongczang. Piątą pozycję zajął z kolei Duncan Campbell. Ubiegłoroczny wicemistrz świata juniorów okazał się największą sensacją zawodów. Dwudziestolatek z Nowej Zelandii dotarł tak wysoko pomimo dopiero 41. lokaty w kwalifikacjach i faktu, że wcześniej tylko dwa razy znalazł się w czołowej trzydziestce Pucharu Świata!

Wyniki rywalizacji kobiet:

1. Lindsey Jacobellis USA
2. Chloe Trespeuch  FRA
3. Michela Moioli ITA
4. Alexandra Jekova BUL
5. Manon Petit FRA
6. Raffaella Brutto ITA
24. Zuzanna Smykała POL

Wyniki rywalizacji mężczyzn:

1. Pierre Vaultier FRA
2. Lucas Eguibar ESP
3. Alex Pullin AUS
4. Nick Baumgartner USA
5. Duncan Campbell NZL
6. Adam Lambert AUS
12. Mateusz Ligocki POL


Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password