Światło w tunelu

Od kilku sezonów polskie łyżwiarstwo figurowe jest cieniem samego siebie. Minęło już pięć lat odkąd ostatni raz widzieliśmy medal Mistrzostw Europy na piersiach reprezentantów Polski. W 2007r. w Warszawie po brąz sięgnęli Dorota i Mariusz Siudkowie. Było to nawiązanie do sukcesu innej polskiej pary – Zofii Bilorównej i Tadeusza Kowalskiego, którzy 78 lat temu także zdobyli brąz. W sumie w naszym dorobku jest siedem medali Mistrzostw Europy – 3 srebra i 4 brązy. Tylko dwukrotnie Polacy stawali na podium Mistrzostw Świata. Na jego najniższym stopniu podziwialiśmy małżeństwo Siudków w 1999r. w Helsinkach, natomiast 10 lat wcześniej w Paryżu łzy cisnęły się do oczu, gdy Grzegorz Filipowski odbierał brązowy krążek. 

W swojej historii mieliśmy wielu wybitnych łyżwiarzy. Żadnemu z nich nie udało się jednak trafić do pierwszej trójki Igrzysk Olimpijskich. Najbliżej był  Filipowski, który w 1988r. w Calgary zajął piąte miejsce. Warte odnotowania wyniki to także 9 miejsce Piotra Bojańczyka i Teresy Weyny w Innsburcku, Lillehammer i 10 lokata Anny Rechnio, a także siódme miejsce Doroty i Mariusza Siudków z Salt Lake City. Po Igrzyskach Vancouver jak najszybciej chcieliśmy zapomnieć o występach naszych łyżwiarzy. Gdyby komuś wpadł do głowy pomysł, aby medale wręczać najgorszej trójce poszczególnych konkurencji, niesamowity byłby dorobek naszych łyżwiarzy figurowych – złoto i dwa brązy. Igrzyskach w Kanadzie dowiodły jednego – polskie łyżwiarstwo figurowe sięgnęło dna. Tli się jednak malutkie światełko w tym ciemnym jak smoła tunelu. To światło płynie od naszych juniorów – młodych, walecznych, ambitnych. Ich sukcesy na szczeblach juniorskich nie są jeszcze porażająca. Trenują jednak pod opieką wybitnych łyżwiarzy – nie tylko z Polski, ale także z takich potęg jak Kanada, USA czy Rosja. Warto przyjrzeć się więc bliżej sylwetkom naszej młodzieży, która za kilka lat powinna bić się o czołowe lokaty dużych imprez – a może nawet już w 2014, w Soczi.

Kanadyjka z polskim sercem

Urodziła się 1 września 1996r. w Calgary, ale rodzice wychowali ją w USA. Mowa o Alexandrze Kamieniecki, choć jak mówi jej mama od zawsze była Olą i niech tak zostanie. Po raz pierwszy na tafli stanęła w wieku 3 lat. Początkowo lodowisko traktowała jak plac zabaw – wtedy jeszcze nie myślała o karierze sportowej. Z roku na rok jej umiejętności rosły. Gdy miała 6 lat zaliczyła pierwszy udany skok – pojedynczy axel. Rok później przyszła pora na pierwsze podwójne skoki. Pierwszą trenerką Oli była Irina Vorobieva. W maju 2007r. po raz pierwszy miała okazję trenować z dwukrotnym Mistrzem Olimpijskim Aleksandrem Zajcewem. To właśnie Zajcew nauczył Olę skoków, odpowiedniej postawy i ekspresji. Ten pojedynczy trening przerodził się w stałą współpracę. Sztab trenerski Oli to sami Mistrzowie Świata. Oprócz Zajcewa z Olą pracuje choreografka Tatiana Druchinina – Mistrzyni Świata w gimnastyce artystycznej. Na co dzień trenuje w miejscu zamieszkania, a mianowicie w sercu światowego łyżwiarstwa Colorado Springs. Ola ma tam okazję trenować razem z najlepszymi łyżwiarzami świata m. in. Partickiem Chanem.

Pomimo oddalenia od Polski Ola została wychowana w duchu patriotyzmu i od zawsze pragnęła reprezentować barwy biało-czerwone. Aleksandra kocha Polskę i w każdej wolnej chwili stara się odwiedzać swoich rodaków. Jej ulubioną potrawą są…. tradycyjne, polskie pierogi, a ulubionym sportowcem Adam Małysz. Oprócz jazdy na łyżwach Ola projektuje kostiumy dla łyżwiarzy, prowadzi szkółkę łyżwiarską dla dzieci oraz pracuje jako wolontariuszka.

Za swoje największe osiągnięcia Ola uznać może 27m. (na 54 zawodniczki) Mistrzostw Świata Juniorów 2011. Na swoim koncie ma także Mistrzostwo Polski Juniorów i Seniorów. Dobre wyniki Ola uzyskiwała także w cyklu Junior World Grand Prix – 9m. na Łotwie, 15m. w Estonii i 16m. w stolicy Czech. To jedna z najbardziej obiecujących polskich łyżwiarek.

Systematyczne postępy czyni także wicemistrzyni Polski seniorek Agata Kryger. 15-latka trenuje wraz z małżeństwem Siudków i Manon Perron – kanadyjską trenerką Wicemistrzyni Świata i brązowej medalistki Igrzysk Olimpijskich w Vancouver – Joannie Rochette. Do tej pory jej najlepszy wynik to piąte miejsce Juniorskiego Pucharu Świata w Nicei. Z czasem tych sukcesów powinno być o wiele więcej – Kryger to obiecująca i pracowita łyżwiarka.

W rodzeństwie siła! 

Natalia i Michał Kaliszek to rodzeństwo pochodzące z Torunia. Michał ma 20 lat, Natalia jest 6 lat młodsza. Ambitni i pracowici łyżwiarze pracują pod okiem innego rodzinnego duetu – Doroty i Mariusza Siudków oraz Sylwii Nowak-Trębackiej. Polską myśl szkoleniową wspierają Kanadyjczycy i Rosjanie.

Swoje pierwsze kroki na tafli rodzeństwo postawiło w 2000r. Najpierw zajęli się rywalizacją indywidualną. Kiedy okazało się, że w pojedynkę nie odniosą większych sukcesów postanowili stworzyć duet. Rozpoczęli od startów w konkurencji par sportowych odnosząc kilka sukcesów: złoto Mistrzostw Polski Juniorów, 4m. Mistrzostw Polski Seniorów, 13m. Junior Grand Prix w Polsce i 18m. w Niemczech.

W sierpniu 2010r. zadebiutowali jako para taneczna. W tańcach na lodzie mogą pochwalić się następującymi rezultatami: 28m. Mistrzostw Świata Juniorów, dwukrotne wicemistrzostwo Polski, 11m. w Junior Grand Prix. W listopadzie 2011r. w pierwszym starcie w gronie seniorów zajęli 4m. w Memoriale Pavla Romana.

Ponoć są jak woda i ogień. Dwie ścierające się osobowości na tafli tworzą niezwykły duet. Od 1,5 roku są parą taneczną, a kolejne lata startów tylko poprawią ich pozycję.

Starty wśród seniorów mają już na koncie Alexandra Zworygina i Maciej Bernadowski startujący w tańcach na lodzie. 21-latka i jej 3 lata starszy partner prowadzeni są przez mamę Maćka. Na swoim  koncie mają 29m. Mistrzostw Świata, 15m. Mistrzostw Europy i dwukrotne Mistrzostwo Polski. To para, którą stać na dużo, dużo więcej. Zworygina i Bernadowski jeżdżą ze sobą dopiero dwa lata. Wcześniej szukali odpowiednich dla siebie partnerów. Oby dla tej pary nie było już za późno na sukces…

Zatrzęsienie solistów

Maciej Cieplucha to już znana łyżwiarska firma. To nadal młody i perspektywiczny łyżwiarz. Do tej pory w rywalizacji na krajowym podwórku nie miał sobie równych. Niedługo może się to zmienić. Wszystko za sprawą młodych i niezwykle zdolnych solistów, których ostatnimi czasy coraz więcej.

Sebastian Iwasaki i Kamil Białas to już nie juniorzy. 21-latkowie jeszcze 2-3 sezony temu zajmowali miejsca w czołowej 10 zawodów z cyklu Junior Grand Prix. Iwasaki zajął nawet 18 miejsce w Mistrzostwach Świata Juniorów w 2010r. Obecnie oglądać możemy ich tylko w rywalizacji krajowej, ale zarówno prowadzony przez Marię Domagałę Iwasaki, jak i podopieczny Iwony Mydlarz-Chruścińskiej to zawodnicy, którzy mają szansę odnieść sukces.

Warte zapamiętania jest nazwisko Kamila Dymowskiego. 15-latek z Oświęcimia, którego trenuje Iwona Mydlarz-Chruścińska od 2010r. startuje w międzynarodowych zawodach juniorskich. Na swoim koncie ma już start w MŚ Juniorów oraz dobre występy w Juniorskich Pucharach Świata. Za swój największy sukces uznać może 6 miejsce Europejskiej Olimpiady Młodzieży, Liberec 2011r. Pociechę możemy mieć także w przyszłości z Krzysztofa Gały. Choreografem tego urodzonego w 1996r. w Łodzi łyżwiarza jest nie byle kto, bo Sebastian Kolasiński. W tym roku jeszcze nie startował. W swoim debiutanckim sezonie 2011/2012 zajął wysokie, 4 miejsce w klasyfikacji juniorów turnieju Warsaw Cup.

Niedostatek par sportowych

Magdalena Klatka i Radosław Chruściński zaczęli wspólne treningi w marcu 2008r. Przez 4 lata wykonali niesamowitą pracę. Przy pomocy mamy Radosława – Iwony i Sarkisa Terwaina para doszła do kilku sukcesów. Najważniejsze z nich to 14 i 13m. Mistrzostw Świata Juniorów. Wysokie lokaty Magda i Radek zajmowali także w juniorskim Pucharze Świata i Grand Prix – 1m. i 4m. w Warszawie, 2m. w Grazie, 7m. w Gdańsku i Tallinie. Klatka i Chruściński są także dwukrotnymi Mistrzami Polski. To para należąca do ścisłej juniorskiej czołówki. Jestem pewien, że dadzą nam wiele powodów do dumy, gdy zaczną startować w gronie seniorów.

Pozostaje tylko pytanie: kto jeszcze?. I tu pojawia się problem. Tych pozostałych par albo w Polsce nie ma, albo prezentują mizerny poziom. W obwodzie jest duet Marcelina Lech i Jakub Tyc. To nowo powstała para. Na co ją stać? Tego jeszcze nie wiemy. Marcelina i Jakub zapowiedzieli starty w tegorocznym Grand Prix i dopiero po nich będziemy w stanie powiedzieć na co tą młodą parę stać.