Szermiercze ostatki

To już ostatni weekend szermierczych Pucharów Świata przed zamknięciem olimpijskiego rankingu FIE. Na starcie staną florecistki i szpadzistki. Liczymy, że polska reprezentacja olimpijska powiększy się o co najmniej 4 panie.

W Budapeszcie powalczą florecistki. W piątek i sobotę zaplanowano turniej indywidualny, zaś w niedzielę drużynowy. Nas zdecydowanie bardziej interesuje ten drugi. W rankingu Polki obecnie zajmują 4 miejsce, dające im awans na Igrzyska w Londynie – awans ten oznaczałby udział 3 florecistek w turnieju indywidualnym. Miejsce Polski wydaje się być niezagrożone, jakkolwiek jakaś straszna wpadka (przegrana w 1/8 finału) i znakomity występ reprezentacji USA i Francji potencjalnie mógłby wypchnąć Polki poza olimpijski turniej. Na szczęście forma naszych zawodniczek wydaje się być dobra i stabilna i ze spokojem możemy czekać na niedzielne zmagania. W piątkowo – sobotnim turnieju indywidualnym wystartują Sylwia Gruchała (zwolniona z eliminacji i niemal pewna indywidualnego startu w Londynie – nawet w razie dramatu drużyny), Małgorzata Wojtkowiak, Martyna Synoradzka, Magdalena Knop, Karolina Chlewińska, Katarzyna Kryczało, Hanna Łyczbińska, Natalia Gołębiowska, Marta Hausman, Marta Łyczbińska i Martyna Jelińska.

Zdecydowanie bardziej skomplikowana i gorsza jest sytuacja szpadzistek. Wystartują one w St. Maur – podobnie jak florecistki i indywidualnie i drużynowo. Jeszcze niedawno wydawało się, że start drużyny w Londynie jest sprawą dość realną. Dwa dramatycznie słabe starty (9. miejsca w Dausze i Barcelonie) spowodowały, że obecnie awans drużyny należy zaliczyć do kategorii nieprawdopodobnych realizacji niemożliwych zdarzeń. Polskę w rankingu wyprzedzają spośród europejskich reprezentacji walczących o 1-2 miejsca należne drużynom spoza czołowej czwórki rankingu: Estonia, Ukraina, Francja, Niemcy i Węgry! Polska musiałaby awansować do finału francuskiego turnieju, a konkurujące drużyny (co najmniej 4 z nich) nie awansować do czołowej ósemki. Wyprzedzenie 4 drużyn dałoby zapewne awans, bo najprawdopodobniej żadna z afrykańskich drużyn nie spełni wymogu znalezienia się w czołowej 16-tce rankingu. Takie scenariusze należy włożyć jednak raczej między bajki i realnie liczyć miejsca w rankingu indywidualnym. Magdalena Piekarska zajmuje obecnie w rankingu 8 miejsce. Zakładamy że z czołowej czwórki rankingu drużynowego awansują Rumunki, Włoszki, Chinki i Rosjanki. Najprawdopodobniej z miejsc 516 awansują Estonki i Ukrainki. W tej sytuacji utrzymanie dotychczasowego miejsca da Piekarskiej udział w Igrzyskach. Gdyby jednak Ukraina nie awansowała, wtedy w rankingu indywidualnym Polkę wyprzedza minimalnie Yana Shemaikina. By ją wyprzedzić Piekarska musi zdobyć 4 punkty rankingowe więcej. Obie prezentują ostatnio niezłą formę, więc ich rywalizacja będzie w sobotę fascynująca. Prócz Piekarskiej w St Maur wystartują Małgorzata Bereza, Martyna Szymańska, Natalia Królak, Renata Knapik, Dominika Mosler, Małgorzata StrokaBeata Tereba – Zawrotniak, Ewa Nelip, Blanka Błach, Olga Mizera i Danuta Dmowska – Andrzejuk.