Szermiercze Puchary Świata trwają w najlepsze

Od Francji przez Niemcy i Grecję aż po daleką Japonię walczą dziś szermierze w zawodach Pucharu Świata

W Heidenheim rywalizują szpadziści w turnieju indywidualnym. Dobrze spisuje się Radosław Zawrotniak. W pierwszej rundzie odprawił 15:8 Francuza Virgile Marchala, a w walce o 1/16 finału wygrał po wyrównanym pojedynku z Ukraińcem Anatoliyem Hereyem – 15:13. W kolejnej rundzie powalczył z rozstawionym z numerem 1. Szwajcarem Fabianem Kauterem. Niestety to była dla Polaka przeszkoda nie do przejścia w dniu dzisiejszym (chyba) – sprawa jest o tyle dziwna, że na oficjalnej tablicy wyników widnieje rezultat 4:4, a awansował do 1/4 finału Szwajcar. Tyle, że w szermierce nie ma remisów ani wskazań sędziów, ani rzutu monetą, ani karnych. We wcześniejszych rundach pożegnali się z turniejem Piotr Kruczek (przegrana 10:15 w 1/32 finału z Danielem Jerentem z Francji) oraz Filip Broniszewski (najpierw wygrana 11:10 z Gaborem Boczko z Węgier, następnie porażka 8:15 z Niemcem Christophem Kneipem). Turniej wygrał Ulrich Robeiri z Francji pokonując w finale Kautera 15:12. Trzecie miejsca przypadły Gabriele Bino z Włoch i Gauthierowi Grumierowi z Francji.

W Atenach rywalizowali natomiast szabliści. Ten, na którego najbardziej liczyliśmy – nasz olimpijski kwalifikant – Adam Skrodzki poległ niestety już w pierwszym pojedynku – po bardzo zaciętej walce 14:15 uległ reprezentantowi Rosji Trofimovi Vielikiy. Nieco lepiej spisał się Daniel Skubiszewski – w pierwszej walce wygrał z Brytyjczykiem Alexandrem O'Connellem 15:12, ale już w 1/16 finału musiał uznać wyższość Koreańczka Gu Bon Gil. Wynik 3:15 nie wymaga w zasadzie komentarza. W turnieju tryumfował Niemiec Benedikt Beisheim, który w finale okazał się lepszy od swojego rodaka i imiennika Benedikta Wagnera. Trzecie lokaty dla Raresa Dumitrescu z Rumunii i Won Woo Young z Korei Południowej.

Jutro w Heidenheim i Atenach turnieje drużynowe z udziałem drużyn Polski.

W japońskiej Wakayamie rywalizują floreciści – w nocy odbyły się eliminacje grupowe i bezpośrednie do wyłonienia najlepszej "64" turnieju. W nocy z soboty na niedzielę w turnieju głównym z Polaków zobaczymy: Michała Majewskiego (pierwszym przeciwnikiem będzie Husayn Rosovsky z Wielkiej Brytanii), Marcina Zawadę i Pawła Kawięckiego, których złośliwy los zetknął już w 1/32 finału oraz Radosława Glonka (powalczy z Siu Lun Cheung z Hongkongu). Wszyscy startujący w Japonii Polacy przebili się do turnieju głównego.

Florecistki umówiły się w Marsylii. Dziś rozgrywały eliminacje grupowe – tylko po to by ustalić rozstawienie przed jutrzejszym turniejem głównym – zgłoszeń było na tyle niewiele, że nie było potrzeby kogoklwiek eliminować. W efekcie poznaliśmy jutrzejsze pierwsze rywalki Polek. I tak: Martyna Synoradzka skrzyżuje florety z Chinką Lu Yazhu, Karolina Chlewińska z Anastasią Mielentievą z Rosji, Katrzyna Kryczało z  Hong Seo In z Korei, Malgorzata Wojkowiak z Natalią Sheppard z Wielkiej Brytanii, a Sylwia Gruchała w bratobójczym pojedynku z Anną Rybicką.