Szermierka – ME: Drugi dzień bez większych sukcesów biało-czerwonych

Siódemka biało-czerwonych walczyła w głównej fazie zmagań florecistek i szpadzistów. Nikt z tej  siódemki nie wygrał jednak więcej, niż jednej walki, co spowodowało, że do strefy medalowej było bardzo daleko. Złoto przypadło w udziale

Do stolicy Gruzji udały się cztery polskie florecistki, które solidarnie dość pewnie przeszły przez walki eliminacyjne. Cztery zwycięstwa zaliczyły siostry Marta i Hanna Łyczbińskie, a po trzy Julia Walczyk i Martyna Jelińska.

W 1/16 finału musieliśmy niestety oglądać bratobójczy pojedynek Martyny Jelińskiej z Martą Łyczbińską. Po zaciętym pojedynku i zwycięstwie 11:9 górą dość niespodziewanie okazała się być ta pierwsza, która jednak w kolejnej rundzie musiała stawić czoła indywidualnej mistrzyni świata z 2015 i Europy z 2012 roku Innie Deriglazovej. Rosjanka miała więcej atutów w tej walce i szybko ustawiła sobie pojedynek, wygrywając 15:8.

Świetną walkę w 1/16 finału stoczyła Hanna Łyczbińska. Nasza najwyżej klasyfikowana w rankingu florecistka pokonała zwyciężczynię tegorocznego Dworu Artusa Swietłanę Tripapinę 14:13, by w kolejnej rundzie zmierzyć się z Włoszką Martiną Batini. Polka i tą walkę miała pod kontrolą, prowadziła już nawet 12:9 i… przegrała 13:15, kończąc swój udział w turnieju.

Dobrze swój węgierski marsz przez turniej zaczęła Julia Walczyk, która 15:3 rozbiła Edinę Knapek. Kolejny pojedynek z jej rodaczką Fanny Kreiss był niezwykle zacięty i cały czas wynik oscylował wokół remisu. Jednak od stanu 11:11 cztery oczka zdobyła Madziarka i pewnie awansowała do 1/8 finału.

W półfinale znalazły się dwie reprezentantki Włoch – Alice Volpi i Arianna Erigo, pogromczyni Marty Łyczbińskiej – Rosjanka Deriglazova oraz Francuzka Ysaora Thibus. Oba półfinały zakończyły się wynikami 15:9 – Deriglazova pokonała Volpi, a Erigo wygrała z Thibus. W niebywale zaciętym finale lepsza o jedno trafienie (15:14) okazała się Erigo.

1. Arianna Erigo – Włochy
2. Inna Deriglazova – Rosja
3. Ysaora Thibus (Francja) / Alice Volpi (Włochy)
5. Fanny Kreiss – Węgry
6. Leonie Ebert – Niemcy
7. Pauline Ranvier – Francja
8. Martina Batini – Włochy

9. Hanna Łyczbińska   14. Martyna Jelińska          16. Julia Walczyk         19. Marta Łyczbińska

Małą stratę ludzką w eliminacjach zaliczyli szpadziści. Dalej dość pewnie dostali  się Karol Kostka i Filip Broniszewski (4 wygrane walki), ale z rywalizacji na etapie walk grupowych odpadł Mateusz Nycz, który był lepszy tylko w jednym pojedynku.

W tej rywalizacji walki w turnieju głównym wymagały jednak dużo większego wysiłku, bo toczyły się już od 1/64 finału. Na szczęście w tej fazie nasi zawodnicy mieli wolny los. W kolejnej rundzie zaliczyliśmy stratę w postaci porażki Karola Kostki, który uległ Niemcowi Fabianowi Herzbergowi 13:15.

Łeb w łeb szli za to Radosław Zawrotniak i Filip Broniszewski. Ten pierwszy pokonał Alvaro Ibaneza 13:9, a drugi wygrał z Estończykiem Peeterem Turnauem 15:10. W 1/16 finału jednak obaj nasi reprezentanci ponieśli solidarne porażki. Bardziej doświadczony Zawrotniak uległ Paolo Pizzo 7:15, a Broniszewski po wyrównanej walce okazał się słabszy od Francuza Ronana Gustina 13:15.

W finale szpadzistów swojego przedstawiciela również mieli Włosi, ale tym razem nie skończyło się zwycięstwem. W półfinale Paulo Pizzo pokonał 15:10 Sergieja Khodosa z Rosji, a Yannick Borel wygrał z Estończykiem Nikolajem Novosjolovem w tym samym stosunku punktowym. W decydującym pojedynku Francuz nie dał szans rywalowi, wygrywając… również 15:10.

1. Yannick Borel (Francja)
2. Paolo Pizzo (Włochy)
3. Sergiej Khodos (Rosja)
3. Nikolaj Novosjolov (Estonia)
5. Daniel Jerent (Francja)
6. Pavel Sukhov (Rosja)
7. Jiri Beran (Czechy)
8. Michele Niggeler (Szwajcaria)

16. Radosław Zawrotniak      26. Filip Broniszewski      43. Karol Kostka       76. Mateusz Nycz