Szermierka – Puchar Świata: Świetne szpadzistki w Suzhou i… jeden Janda w Tokio

Ten weekend Pucharu Świata w szermierce upływa nam pod znakiem nocno-wczesnoporannej rywalizacji w dalekiej Azji, bo Puchar Świata florecistów odbywa się w Tokio, a szpadzistki rywalizują w chińskim Suzhou. W dzisiejszych eliminacjach szczęście i umiejętności wyraźnie były po stronie Polek, których aż osiem pojawi się jutro w turnieju głównym. W Tokio ostał się tylko jeden Michał Janda.

Suzhou

Polska reprezentacja na azjatyckie tournee rzadko liczy sobie sporo zawodników, tym razem jednak w przypadku rywalizujących w Suzhou szpadzistek było trochę inaczej, bo na starcie eliminacji stanęło aż 9 Polek. Najlepiej w eliminacjach spisała się Magdalena Piekarska, która z bilansem 5/1 od razu znalazła się w turnieju głównym. Aleksandra Zamachowska, Renata Knapik-Miazga i Anna Mroszczak w grupach wygrały cztery walki, ulegając rywalkom tylko w dwóch pojedynkach. Remisowy bilans uzyskała nasza mistrzyni świata sprzed 12 lat Danuta Dmowska-Andrzejku do spółki z Barbarą Rutz. Ujemne bilanse swoich pojedynków uzyskały Magdalena Pawłowska (2-3), Kamila Pytka (2-4) i Martyna Swatowska (1-4). Do dalszych walk nie awansowała tylko ta ostatnia.

Mimo słabych walk w grupie, do turnieju głównego awansowała Magdalena Pawłowska, która najpierw wygrała z Hiszpanką Sofią Cisneros 15:11, by potem pokonać inną reprezentantkę tego kraju Macarenę Centenerę 15:12. Jako kolejna biało-czerwona w turnieju głównym zameldowała się Barbara Rutz. Wygrane walki z Assel Alibekovą z Kazachstanu 15:10 i z Estonką Nelli Differt 15:12 sprawiły, że doświadczona Polka może się przygotować do jutrzejszych zmagań. Do turnieju głównego weszła też Danuta-Dmowska Andrzejuk, która po pierwszym wygranym pojedynku bezpośrednim z Danielą Khrapiną z Rosji 15:12, zwyciężyła z Eriką Kirpu i to w najmniejszym możliwym rozmiarze – 13:12. Po czterech wygranych walkach w grupie, świetną postawę w walce bezpośredniej dołożyły też trzy pozostałe Polki. Liczba pojedyncza nie jest tu przypadkowa, bo Anna Mroszczak, Aleksandra Zamachowska i Renata Knapik-Miazga musiały wygrać jeden pojedynek, by znaleźć się w decydującej fazie. Mroszczak pokonała Amerykankę Lydię Kopecky 15:6, Knapik wygrała z reprezentantką gospodyń Yiqing Cui 15:9, a Zamachowska wygrała z Hiszpanką Dorą Kiskapusi 15:10. W turnieju głównym zobaczymy więc aż 8 Polek, bo przypomnijmy, że z racji wysokiego miejsca w rankingu FIE do głównych zawodów nie musiała się kwalifikować Ewa Nelip, a jak pisałem wyżej – świetne walki Magdaleny Piekarskiej pozwoliły jej na bezpośredni awans z grupy.

Już w pierwszej swojej walce – przegrywając z Leonorą Mackinnon z Kanady – odpadła Kamila Pytka. Co ciekawe, to właśnie Kanadyjka będzie rywalką w pierwszej rundzie turnieju głównego naszej Ewy Nelip.

Polskie pary turnieju głównego:

Magdalena Piekarska (Polska) – Anna Mroszczak (Polska)
Ewa Nelip (Polska) – Leonora Mackinnon (Kanada)
Barbara Rutz (Polska) – Rossella Fiamingo (Włochy)
Danuta Dmowska-Andrzejuk (Polska) – Sarra Besbes (Tunezja)
Aleksandra Zamachowska (Polska) – Nuo Xu (Chiny)
Renata Knapik-Miazga (Polska) – Alice Clerici (Włochy)
Magdalena Pawłowska (Polska) – Julia Beljajeva (Estonia)

Tokio

Grupowe zmagania, które zainaugurowały tokijski turniej florecistów przebiegły dla nas ze zmiennym szczęściem. Dwóch Polaków, którzy wygrali tylko dwie walki – Michał Siess i Krystian Gryglewski – już po tej fazie pożegnało się z zawodami, za to pozostała czwórka z identycznym bilansem czterech wygranych i dwóch przegranych walk awansowała do kolejnych walk. Byli to Michał Janda, Jakub Surwiłło, Andrzej Rządkowski i Leszek Rajski.

W pierwszej rundzie walk bezpośrednich Leszek Rajski miał wolny los, a Michał Janda pokonał 15:12 Felixa Kleina. Ujęcie razem tych dwóch zawodników jest o tyle ważne, że w kolejnej rundzie zmierzyli się oni w bratobójczym pojedynku, a lepszy okazał się Janda, wygrywając 15:11 i awansując do turnieju głównego. Jedną swoją walkę wygrał Jakub Surwiłło pokonując Ryohei Noguchi z Japonii 15:10. Już w kolejnej rundzie lepszy okazał się jednak Brytyjczyk Ben Peggs, wygrywając 15:11. Nie poszło za to Andrzejowi Rządkowskiemu, który już w pierwszej walce uległ Suguru Awaji z Japonii 7:15, co sprawiło, że w turnieju głównym naszych barw będzie bronił tylko Michał Janda.

 

Radosław Kępys446 Posts

Mam 26 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Na stronie od 2015 roku. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo i pływanie, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password