Szpadziści walczą o medale!

W drugim dniu szermierczych Mistrzostw Świata w konkurencjach nieolimpijskich rozgrywany jest w Kijowie drużynowy turniej w szpadzie mężczyzn. Startuje oczywiście drużyna polska z Radosławem Zawrotniakiem na czele. Zawrotniakowi przyglądamy się w sposób szczególny – wszak to on za tydzień w Bratysłwie będzie się bił o olimpijską kwalifikację.

W pierwszym swoim spotkaniu Polacy w 1/16 turnieju rywalizowali z Izraelem. Przeciwnik wydawałoby się łatwy do pokonania, ale w ostatnim czasie izraelska szermierka interesująco się rozwija, czego dowodem mogą być dwa złote medale Mistrzostw Świata juniorów z Moskwy. Polacy walczący w składzie Radosław Zawrotnik, Tomasz Motyka, Krzysztof Mikołajczak musieli się niemało natrudzić by awansować do 1/8 finału. Z dobrej strony prezentował się Zawrotniak, który wygrał wszystkie walki, swoje dorzucił Motyka, słabiej zaprezentował się Mikołajczak. Efekt: wygrana 45:39.

O wejście do najlepszej ósemki turnieju rywalizowali Polacy z groźnyi i wyżej notowanymi Chińczykami. Trener nie zmieniał zwycięskiego składu z meczu z Izraelem. Tym razem najmocniejszą polską bronią był Tomasz Motyka, który zdobył aż 17 punktów, zaś jeden z pojedynków wygrał 7:1! Radosław  Zawrotniak coprawda przegrał dwa pojedynki, ale tylko jednym trafieniem, w jedynym wygranym miał 3 punkty przewagi. Nie zawodził tym razem Mikołajczak  i miła dla nas niespodzianka  stała się faktem. Polska zwyciężyła Chiny 32:24 i awanowała do grona najlepszych 8 drużyn świata!

Niestety w ćwierćfinale Polacy przegrali wyraźnie z reprezentantami Włoch 45:26 i musieli walczyć o miejsca 5-8. W meczu z Rosją znów nie udało się wygrać. Porażka 23:37 oznaczała konieczność gry z Wenezuelą o miejsce 7. W meczu z drużyną Sbornej robił co mógł Radosław Zawrotniak. Wygrał dwa swoje pojedynki (w tym jeden 4:0), dając naszym jeszcze odrobinę nadziei (po zwycięstwie do zera było tylko 15:18). W ostatnim pojedynku przegrał jednak wyraźnie 1:6. Inną kwestią jest to, że przed tym pojedynkiem traciliśmy do Rosjan już dziewięć trafień.

Nasi zawodnicy okazali się gorsi także od Wenezuelczyków i ostatecznie zostali sklasyfikowani na ósmej pozycji. Do zwycięstwa 45:41 znacznie przyczynił się Silvio Fernandes, który zanotował 18 trafień. W naszej kadrze ponownie najlepszy był Zawrotniak. Pomimo, że aż dwukrotnie przegrał swoje pojedynki jednym trafieniem – zdobył aż 17 punktów.

W meczu o złoto zmierzyły się ze sobą drużyny Francji i USA, które w półfinałach pokonały odpowiednio Węgrów i Włochów. Wygrali ci drudzy – 44:37. W meczu o brąz lepsi okazali się Węgrzy.