Szpadziści zawiedli

 

Tylko dwóch Polaków zobaczymy jutro w turnieju głównym indywidualnego Pucharu Świata w szpadzie rozgrywanego w Tallinie. Będą to Tomasz Motyka i Krzysztof Mikołajczak. Zawiódł niestety nasza Radosław Zawrotniak, który jest naszą nadzieją olimpijską.

 

Tomasz Motyka w rundzie grupowej okazał się lepszy w 5 z 6 pojedynków. W kolejnej walce wygrał 15:11 z Ievgenem Makiienko z Ukrainy . O awans do turnieju głównego rywalizowł z Bogdanem Bogoyavlenskim z Rosji i pokonał go 13:10.

Krzysztof Mikołajczak w swojej grupie odniósł 5 zwycięstw. Następnie zmierzył się z Jamesem Lewisem z Australii wygrywając zdecydowanie 15:4. W walce o wejście do turnieju głównego rozprawił się z Czechem Jakubem Ambrozem.

Radosław Zawrotniak w walkach grupowych wygrał 3 z  5 pojedynków. W eliminacjach bezpośrednich najpierw wygrał z Lorenzo Bruttinim z Włoch 15:9. W walce o wejście do najlepszej „64” turnieju przegrał z Benjaminem Brattonem z USA 11:15. To fatalna wiadomość.

Mateusz Nycz w swojej grupie pokonał 5 z 6 przeciwników. W pojedynku z Rosjaninem Antonem Glebko był gorszy w stosunku 13:14 i pożegnał się z turniejem.

Robert Andrzejuk wygrał połowę z 6 walk w swojej grupie eliminacyjnej.  Pierwszy pojedynek eliminacji bezpośrednich z Martinem Schmittem z Niemiec  zakończył się porażką 7:15.

Michał Adamek w grupie odniósł 3 zwycięstwa 11 na 6 możliwych. Pierwszym jego przeciwnikiem w eliminacjach bezpośrednich był Japończyk Keisuke Sakamoto. Pierwszym i ostatnim, bo Japończyk okazał się lepszy 15:10.

Piotr Kruczek odniósł tylko 2 zwycięstwa w 6 walkach rundy grupowej i na tym etapie zakończył udział w turnieju w Tallinie.