Tenis – ATP w Pekinie: Piłki meczowe i porażka. Kubot i Melo nie podbiją stolicy Chin

Łukasz Kubot i Marcelo Melo na pewno nie zaliczą do udanych swojego startu w turnieju China Open w Pekinie. Zwycięzcy Wimbledonu w swoim pierwszym spotkaniu przegrali z parą kolumbijską Juan-Sebastian Cabal i Robert Farah 6:3, 6:7, 10:12 i pożegnali się z zawodami już po meczu I rundy.

Ekwadorska para ma za sobą naprawdę udany sezon. Wygrane turnieje w Buenos Aires i w Monachium, finały turniejów w Rio de Janeiro, Genewie i Budapeszcie, aż w końcu porażka dopiero w półfinale wielkoszlemowego French Open sprawiły, że Cabal i Farah są w tej chwili klasyfikowani odpowiednio na 23. i 28. miejscu rankingu deblowego. Pewnie byłoby wyżej, gdyby nie fakt, że od Wimbledonu w ogóle ze sobą nie grali. Z kolei para polsko-brazylijska po niesamowitej batalii w stolicy Wielkiej Brytanii trochę poczuła chyba zmęczenie sezonu i mocno spuściła z formy, co było widać także i dzisiaj.

Początek nie zwiastował jeszcze tak złego zakończenia. W pierwszym secie Kubot i Melo przełamali swoich rywali tylko raz (przy stanie 1:0), ale to wystarczyło, by na swoje konto zapisać pierwszego seta. Druga partia też rozpoczęła się znakomicie dla polsko-brazylijskiej pary, bo jej łupem padły pierwsze dwa gemy. Problemy zaczęły się przy stanie 3:1, kiedy Ekwadorczycy doszli do głosu wygrywając aż trzy gemy z rzędu. W końcu o wyniku meczu musiał decydować tie-break, w którym Kubot i Melo prowadzili już nawet 3:0 i 6:4, co oznaczało dwie piłki meczowe, jednak rywale doskonale się obronili, aż w końcu doprowadzili do końca zwycięskiego gema 11:9. W decydującej rozgrywce Polak i Brazylijczyk ponownie zaczęli grać lepiej i przez pierwszą jego część kontrolowali przebieg gry. Niestety, Ekwadorczycy doszli rywali przy stanie 9:9, a chwilę później mogli się cieszyć z triumfu 12:10.

Sezon powoli się kończy, więc słabsze występy w jego końcówce nie mogą przyćmić bardzo udanego roku dla pary Kubot / Melo, która może zapewne wygrać jeszcze sporo turniejów w swojej deblowej karierze. A duet Cabal / Farah czeka teraz spotkanie z Fabio Fogninim i Robinem Haase.

Juan-Sebastian Cabal (Ekwador) / Robert Farah (Ekwador) – Łukasz Kubot (Polska) / Marcelo Melo (Brazylia) 3:6, 11:9, 12:10