Tenis – Roland Garros: Ciekawe roztrzygnięcia ćwierćfinałowe; odpadł Djokovic!

Na paryskich kortach odbyły się dziś cztery pojedynki ćwierćfinałowe mężczyzn. Najciekawszy przebieg miały spotkania Serba Novaka Djokovica i Austriaka Dominica Thiema oraz Brytyjczyka Andy’ego Murraya i Japończyka Keia Nishikoriego.

W starciu Djokovica z Thiemem kibiców zachwycił ten drugi. Austriak zneutralizował obrońcę tytułu i sam popisał się fantastyczną grą. Pierwszy set spotkania był bardzo wyrównany. Obydwaj zawodnicy dwukrotnie zostali przełamani. Do jego rozstrzygnięcia potrzebny był więc tiebreak. W nim zarówno jeden, jak i drugi zdobywali punkty głównie przy serwisie rywala. Ostatecznie lepszy był Austriak.

W drugiej partii Thiem grał już wyraźnie lepiej od utytułowanego Serba. Przełamał go w drugim gemie seta, a zdobytej przewagi nie stracił już do jego końca. Był zdecydowanie skoteczniejszy od rywala.

Przebieg trzeciego seta był wręcz szokujący. Djokovic nie miał już nic do powiedzenia, podczas gdy Thiem robił co chciał. Nie oddał on obrońcy tytułu ani jednego gema! Ostatni raz Djokovic przegrał seta 6-0 w 1. rundzie US Open 2005 w meczu z Francuzem Gaelem Monfilsem, jednak w tamtym spotkaniu i tak cieszył się ostatecznie ze zwycięstwa.

Dominic Thiem (AUT) [6] – Novak Djokovic (SRB) [2] 7-6(5) 6-3 6-0

Drugim z dzisiejszych półfinałów był mecz Hiszpana Rafaela Nadala z jego rodakiem Pablo Carreno-Bustą. Walczący o dziesiąty triumf na paryskich kortach Nadal nie zmęczył się dzisiaj. Pierwszego seta wygrał pewnie 6-2 (mimo, że dwukrotnie tracił podanie). W drugiej partii wygrał dwa pierwsze gemy i rywal skreczował z powodu kontuzji mięśni brzucha.

Rafael Nadal (ESP) [4] – Pablo Carreno-Busta (ESP) [20] 6-2 2-0 ret.

Kolejnym spotkaniem był mecz lidera rankingu ATP Andy’ego Murraya z Japończykiem Keiem Nishikorim. Pierwszy set był kiepski w wykonaniu Brytyjczyka. Popełniał wiele niewymuszonych błędów, w przeciwieństwie do rywala. Nishikori dwukrotnie przełamał i wygrał partię 6-2.

W drugim secie role się odwróciły. Tym razem to Nishikori zaczął popełniać błędy, podczas gdy Murray uspokoił swoją grę i był bardziej skuteczny. Tym razem to on przełamał dwukrotnie rywala i wyrównał stan meczu.

Trzecia partia znowuż była wyrównana. Nishikori ponownie grał lepiej, a lotów nie obniżył Murray. Obydwoje dwukrotnie zdobyli gema przy serwisie rywala. O rezultacie seta zadecydował tiebreak. W nim Szkot zdominował Japończyka. Nie oddał mu ani jednego punktu.

To sprawiło, że Nishikori nie mógł już zmobilizować się do dalszej walki. W czwartym secie znów grał słabiej i mimo, że w pierwszym gemie przełamał Murraya, to potem sam trzykrotnie stracił swoje podanie i odpadł z turnieju.

Andy Murray (GBR) [1] – Kei Nishikori (JPN) [8] 2-6 6-1 7-6(0) 6-1

Ostatnim z dzisiejszych spotkań było starcie Szwajcara Stana Wawrinki z Chorwatem Marinem Cilicem. Był to bardzo jednostronny mecz. Wawrinka już w drugim gemie zdobył przewagę przełamania, którą bez problemu utrzymał do końca partii.

W drugim secie Cilic próbował przejąć nieco kontrolę jednak nieskutecznie. Po stracie podania, najpierw udało mu się przełamać powrotnie, jednak Szwajcar wygrał jeszcze dwa gemy przy jego serwisie i potwierdził swą dominację.

Trzecia partia była tylko formalnością. Wawrinka dwkrotnie przełamał Chorwata. Cilic zdołał w tym secie wygrać tylko jednego gema. Musiał się więc pożegnać z francuską publicznością. Tymczasem Stan Wawrinka ponownie może być czarnym koniem turnieju.

Stan Wawrinka (SUI) [3] – Marin Cilic (CRO) [7] 6-3 6-3 6-1