Tenis – Roland Garros: Finał debla warty podziwu


Finał debla mężczyzn na kortach Rolanda Garrosa był w tym roku ogromną niespodzianką. Grały w nim dwie nierozstawione w turnieju pary – Harrison/Venus oraz Gonzalez/Young. Kto okazał się lepszy w tym pojedynku?

Amerykanin Ryan Harrison miał za partnera Nowozelandczyka Michaela Venusa, a Meksykanin Santiago Gonzalez grał w parze z innym Amerykaninem Donaldem Youngiem.  Co warte podkreślenia, ostatnie zwycięstwo nierozstawionej męskiej pary w Paryżu miało miejsce w 2008 roku, gdy najlepsza okazała się para z Ameryki Południowej – Pablo Cuevas (Urugwaj) i Luis Horna (Peru).

W tegorocznym turnieju roiło się od niespodzianek. Rozstawieni z jedynką Henri Kontinen (Finlandia) i John Peers (Australia) odpadli już w pierwszym meczu z hiszpańską parą Marrero i Robredo 6:7 (3:7), 3:6. Nadzieje gospodarzy, czyli Pierre-Hughes Herbert i Nicolas Mahut na tym samym etapie odpadli z Australijczykami Nickiem Kyrgiosem i Jordanem Thompsonem 6:7 (8:10), 6:4, 3:6. I w końcu polscy kibice mieli nadzieję na dobry występ Łukasza Kubota ze stałym partnerem Marcelo Melo, ale jak wszyscy wiemy… na nadziejach się niestety skończyło.

Sam finał był dobrym i specyficznym widowiskiem. W pierwszym secie nie obserwowaliśmy żadnego przełamania, choć gemy serwisowe były bardzo zacięte. Aż w pięciu z dwunastu gemów panowie grali na przewagi, a żaden gem nie został wygrany „na czysto”. O wyniku partii zadecydował tie-break, który rozpoczął się od prowadzenia pary Gonzalez / Young, ale to było pierwsze i ostatnie prowadzenie w tym gemie, który zakończył się wygraną pary Harrison / Venus 7:5.

Drugi set toczył się właściwie wedle tego samego scenariusza. Bez przełamań z zaciętymi wymianami i dużą ilością przewag. Jedyną różnicą były gemy drugi i czwarty, w którym zwycięzcy pierwszego seta nie oddali punktów, co mogło wskazywać, że i w tej partii będą faworytami. O wszystkim jednak znowu decydował tie-break. W nim – odwrotnie jak w pierwszym secie – pierwsze oczko zdobyli Harrison i Venus. Po tym poszli jednak za ciosem i szybko udało im się ustawić pod siebie przebieg tego gema.

W super tie-breaku gra toczyła się punkt za punkt aż do momentu, kiedy na 4:2 przełamali Harrison i Venus.  Choć rywale się zrewanżowali, to tenisiści po drugiej stronie siatki znów nie pozostali im dłużni. Wygrali 6:3, tym samym zapewniając sobie zwycięstwo w turnieju.

Finał debla mężczyzn

Ryan Harrison (USA) / Michael Venus (Australia) – Santiago Gonzalez (Meksyk) / Donald Young (USA)  7:6(5) 6:7(4) 6:3



Radosław Kępys460 Posts

<p>Mam 26 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Na stronie od 2015 roku. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo i pływanie, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów – od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password