Tenis stołowy – DMŚ: Trudna sytuacja naszych drużyn po dwóch dniach

W drugim dniu drużynowych mistrzostw świata w tenisie stołowym polskie drużyny rozegrały łącznie trzy mecze. Nasi panowie „planowo” przegrali z Japonią, niestety ulegli też niespodziewanie Ukrainie. Panie uległy Holenderkom, choć mogły to spotkanie spokojnie wygrać. Sytuacja naszych drużyn jest nie do pozazdroszczenia. 

By awansować do grona drużyn walczących o najwyższe cele i duże zdobycze punktowe do rankingu olimpijskiego trzeba w grupie zająć jedno z trzech pierwszych miejsc. Już wiemy, że będzie o to Polakom i Polkom bardzo trudno.

Nasz męska drużyna rozpoczęła dzień od meczu z Ukrainą. Wydawało się, zwłaszcza po zwycięstwie z Singapurem, że powinniśmy sobie z naszymi sąsiadami poradzić. Jednak przeszkodą w tym okazała się słaba dyspozycja naszego najlepszego teoretycznie singlisty, Wang Zengyi. Przesunięto go na „trzeci stół”, więc grał tylko raz, ale przegrał z Jewhenem Pryszczepą 2:3, w ostatnim secie 12:14. Przed meczem naszego naturalizowanego Chińczyka mieliśmy remis, bo Daniel Górak przegrał z Jarosławem Żmudenką, a Jakub Dyjas pokonał Kou Lei. Stan meczu wyrównał Górak, wygrywając z Lei. W decydującym pojedynku Żmudenko okazał się lepszy od Dyjasa.

Szczegóły meczu Polska – Ukraina TUTAJ

W drugi meczu zagraliśmy z jednym z faworytów mistrzostw, Japończykami. Przegraliśmy ten mecz 0:3, nie dałą nic zmiana Wandżiego na Patryka Zatówkę. Dyjas przegrał 0:3 z Yua Oshiuma, Zatówka został wręcz rozgromiony przez Juna Mizutani (w całym meczu uzbierał raptem 10 punktów). Inna sprawa, że Zatówka to młodziutki chłopak, niezwykle utalentowany i na wygrywanie z takimi graczami jeszcze ma czas. Jako jedyny walkę podjął Daniel Górak, przegrywając z Koki Niwa w pięciu setach. O awans do czołowej dwunastki będzie Polakom bardzo trudno. Wraz z Singapurem i Białorusią mamy na koncie po 3 punkty, pozostałe trzy ekipy są przed nami. A jutro mecz z Portugalią, w którym o zwycięstwo też będzie bardzo trudno.

Szczegóły meczu Polska – Japonia TUTAJ

Sytuacja w tabeli polskiej grupy TUTAJ

Polki zagrały natomiast z Holenderkami. To miał być zacięty, wyrównany mecz i taki był. Zaczęło się od pewnej wygranej Li Qian z Li Jie, ale po chwili był już remis, bo Natalia Partyka Przegrała z Li Jiao. Potem przyszły dwa pojedynki, w których Polki miały naprawdę duże szanse na wygraną. I Katarzyna Grzybowska z Britt Eberland i Partyka z Li Jie stoczyły długie, pięciosetowe boje, prowadziły w nich nawet, miały piłki meczowe, jednak ostatecznie przegrywały. Grzybowska w ostatnim secie 9:11, Partyka 10:12. W ten sposób Holenderki zwyciężyły w meczu 3:1. Sytuacja w naszej grupie jest bardzo skomplikowana – prowadzą Holenderki i Singapurki z kompletem punktów, za nimi trzy drużyny z 4 punktami, w tym Polska. Jutro czaka Li Qian i koleżanki szalenie ważny i trudny mecz z Singapurem.

Szczegóły meczu Polska – Holandia TUTAJ

Sytuacja w tabeli polskiej grupy TUTAJ

Bartosz Szafran4784 Posts

<p>Jeden z założycieli portalu, przez kilka lat jego redaktor naczelny. Obecnie zajmuje się na stronie badmintonem, boksem, bobslejami, skeletonem, szermierką. Były sędzia piłkarski, obecnie badmintonowy, z zawodu lekarz. Miłośnik dobrych książek.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password