Tenis stołowy: Jedziemy na DME

Polscy pingpongiści pokonali Czechów 3:0 w rewanżowym meczu barażowym o udział w finałach drużynowych mistrzostwach Europy i zapewnili sobie start w imprezie zaplanowanej na jesień w Luksemburgu.

Tydzień temu, w pierwszym meczu Polacy zwyciężyli 3:2 i byli zdecydowanymi faworytami rozegranego w Białymstoku rewanżu. Z zadania wywiązali się koncertowo, tracąc w trzech pojedynkach tylko dwa sety.

Mecz otworzył Wang Zengyi, który tydzień temu przegrał jeden z pojedynków. Tym razem niespodzianki nie było, popularny Wandżi tylko w pierwszym secie musiał uznać wyższość Tomasa Konecnego, w kolejnych trzech okazał się lepszy.

Zadanie zrealizował bez zarzutu Jakub Dyjas, bez straty seta pokonując Lubomira Jancarika. Najwięcej emocji mieliśmy w trzecim meczu, w którym Robert Floras (zastąpił w polskim składzie Daniela Góraka) zmierzył się z Dmitrijem Prokopcovem. Pierwszą partię wygrał Czech, po kolejnej mieliśmy remis. Dwa następne sety rozstrzygały się „na przewagi” – w obu nieco więcej szczęścia miał Floras, kończąc tym samym mecz.

Przypomnijmy, że w mistrzostwach w Luksemburgu wystąpi także nasza drużyna kobieca, ktora awansowała z pierwszego miejsca w grupie eliminacyjnej.

Polska – Czechy 3:0
Wang Zeng Yi – Tomas Konecny 3:1 (-9,6,9,8)
Jakub Dyjas – Lubomir Jancarik 3:0 (9,10,5)
Robert Floras – Dmitrij Prokopcov 3:1 (-7,8,12,11)