Tenis stołowy – MŚ: Ding Ning oraz Fan Zhedong i Xu Xin z tytułami

Za nami przedostatni dzień mistrzostw świata w tenisie stołowym. Dziś poznanliśmy mistrzów świata w singlu kobiet oraz deblu mężczyzn oraz półfinalistów singla panów. Złote medale wywalczyli Chińczycy – Ding Ning oraz Fan Zhedong i Xu Xin. Pingpongiści z tego kraju zdominowali też czołową czwórkę w singlu.

Ding Ning to chodząca legenda światowego tenisa stołowego, na koncie ma niezliczoną liczbę tytułów i medali, w tym mistrzostwo olimpijskie z Rio de Janeiro i srebrny medal olimpijski z Londynu. Chinka broniła też tytułu mistrzyni świata z 2015 roku z Suzhou i dokonała tej sztuki w kapitalnym stylu. Pierwszego seta straciła dopiero w ćwierćfinale, w całym turnieju dając sobie urwać raptem cztery partie. W dzisiejszym finale rywalką była inna Chinka Yuling Zhu, dla której był to pierwszy mecz o złoto w grze pojedynczej. Na początku zanosiło się na niespodziankę, bo po trzech setach prowadziła Zhu, trzecią partię wygrywając bardzo efektownie do 4. Potem wszystko wróciło do normy. Ding czwartego seta wygrała jeszcze „na przewagi”, ale kolejne dwa były już jej jednostronnym popisem.

Finał gry pojedynczej kobiet:
Ding Ning (Chiny) – Yuling Zhu (Chiny) 4:2
brązowe medale: Liu Shiwen (Chiny) i Miu Hirano (Japonia)

Jeszcze dwa lata temu w Suzhou Fan Zhedong i Xu Xin grali w finale mistrzostw świata po przeciwnych stronach stołu. Wygrał wtedy ten drugi grający z Jike Zhang. Dziś zagrali w jednej parze stanęli na najwyższym stopniu podium. Po drugiej stronie grali najwyżej rozstawieni w turnieju Japończycy Masataka Morizono i Yuya Oshima, marzący o wywalczeniu kolejnego złota dla swojego kraju (wczoraj dokonał tego japoński mikst). Mecz był dość jednostronnym widowiskiem, Japończycy zdołali ugrać jednego seta, w pozostałych lepsi byli Chińczycy.

Finał gry podwójnej mężczyzn:
Fan Zhedong i Xu Xin (Chiny) – Masataka Morizono i Yuya Oshima (Japonia) 4:1
brązowe medale: Sangsu Lee i Y. Jeoung (Korea Południowa) oraz Koki Niwa i M. Yoshimura (Japonia)

Bardzo ciekawe rzeczy działy się w grze pojedynczej mężczyzn. Najpierw w godzinach porannych dokończono 1/8 finału. Pierwszy dziś zawód przeżyli miejscowi kibice – ich faworyt Dmitrij Ovtcharov przegrał po siedmiosetowym boju z Japończykiem Kokim Niwą. Do czołowej ósemki dołączył też najbardziej zapracowany dziś Xu Xin, pokonując także w siedmiu setach swojego rodaka Gaoyuan Lin.

W jedynym ćwierćfinale, w którym nie było gracza z Chin Sangsu Lee stracił tylko jednego seta w starciu z Wong Chun Ting z Hongkongu. Koreańczyk w ten sposób zapewnił sobie pierwszy medal mistrzostw globu w grze pojedynczej. Wcześniej zdobywał już krążki i w deblu i w mikście i w drużynie. Potem drugi dziś zawód przeżyli kibice niemieccy. Trzykrotny drużynowy medalista olimpijski, multimedalista mistrzostw Europy, Timo Boll stanął na przeciw broniącego tytułu z Suzhou, mistrza olimpijskiego z Rio, Ma Longa. Idący przez turniej jak burza Chińczyk kłopoty z Niemcem miał tylko w drugim i czwartym secie, pozostałe wygrywając dość pewnie zapewnił sobie kolejny medal do swojej przebogatej kolekcji.

Na koniec dnia mieliśmy dwa pojedynki chińsko – japońskie. Koki Niwa, mistrz młodzieżowych igrzysk olimpijskich z Singapuru, młody, ale już utytułowany (między innymi drużynowe srebro z Rio) zagrał z Fan Zhendong, który trzy godziny wcześniej wywalczył złoto w deblu. Chińczyk ma 20 lat. ale w dorobku już 5 medali mistrzostw świata (w tym ten dzisiejszy w deblu), pokonując bardzo pewnie zapewnił sobie krążek numer sześć i jednocześnie co najmniej obronę singlowego brązu wywalczonego dwa lata temu. Japończyk wygrał w tym meczu tylko jeden set.

Tomokazu Harimoto 27 czerwca skończy… 14 lat i jest najmłodszym w historii ćwierćfinalistą mistrzostw świata. W II rundzie pokonał swojego rodaka Juna Mizutani, brązowego medalistę z Rio. O pierwszy medal mistrzostw świata grał z Xu Xinem, który w singlu w dorobku ma „marniutki brąz” z 2013 roku. Tym razem lepszy był jeszcze Chińczyk, ale widać to już dziś, że ten Japończyk w najbliższych latach stanie się zawodnikiem absolutnej ścisłej światowej czołówki i kto wie, może on właśnie po latach odbierze prymat zawodnikom z Chin?

W jutrzejszych półfinałach zagrają Ma Long z Xu Xinem oraz Fan Zhendong z Sangsu Lee.

Wyniki dnia TUTAJ