Tenis – US Open: Półfinały mężczyzn zgodnie z przewidywaniami

Półfinały mężczyzn w US Open podobnie jak w przypadku kobiet elektryzowały dość krótko. Do finału awansowali faworyci. W niedzielę o tytuł zagrają Hiszpan Rafael Nadal i Afrykaner Kevin Anderson. 

Reprezentant Republiki Południowej Afryki ostatni raz w wielkoszlemowym finale był w 1984 roku w Australian Open, wówczas Kevin Curren walczył ze Szwedem Matsem Wilanderem. Teraz do decydującego o końcowych rozstrzygnięciach US Open spotkania awansował 31-letni Kevin Anderson. W półfinale pokonał Hiszpana Pablo Carreno Bustę, którzy przez niemal dwa sety toczył z Afrykanerem wyrównaną walkę. Ostatecznie 4:6, 7:5, 6:3, 6:4 wygrał Anderson. Publiczność obecna na korcie Arthura Ashe’a  przez dłuższą część patrzyła na widowisko bez większych emocji. Poderwać ich miał duet Juan Martin Del Potro i Rafael Nadal.

W drugim półfinale tenisiści zafundowali więcej żywiołu i dobrego tenisa. Mało sympatyków „białego sportu” wietrzyło niespodziankę w tym pojedynku. Nawet po pierwszym przegranym secie przez Nadala 4:6. Hiszpan kolejne do zera, trzech i dwóch zapisał na koncie i na horyzoncie widzi już trzeci triumf w Nowym Jorku! Wcześniej wygrywał w 2010 i 2013 roku. Dwukrotnie po finałach z Serbem Novakiem Djokovicem. Teraz zagra z Kevinem Andersonem, z którym ma bilans 4-0. W dotychczasowych pojedynkach z reprezentantem RPA Hiszpan stracił tylko jednego seta.

US Open, półfinały gry pojedynczej

Kevin Anderson (RPA) [28] – Pablo Carreno Busta (Hiszpania) [12] 4:6, 7:5, 6:3, 6:4

Rafael Nadal (Hiszpania) [1] – Juan Martin Del Potro (Argentyna) [24] 4:6, 6:0, 6:3, 6:2