Tenis – Wimbledon: Dwa różne oblicza Magdy Linette

Magda Linette w pierwszej rundzie Wimbledonu trafiła na wymagającą rywalkę. Była nią doświadczona Amerykanka Bethanie Mattek-Sands będąca obecnie liderką rankingu deblowego. Mimo wyśmienitego początku, przegrała.

W pierwszym secie gra Polki była koncertowa, perfekcyjna. Rywalka nie miała zbyt wiele do powiedzenia. Poznanianka ani razu nie była zagrożona przy własnym podaniu, podczas gdy sama przełamała rywalkę dwukrotnie, zachowując 100% skuteczności przy break-pointach. Już po 25 minutach nasza zawodniczka mogła się cieszyć z wygranego 6-1 seta.

Na samym początku drugiej partii gra się wyrównała, jednak po chwili inicjatywę przejęła Mattek-Sands. Przełamała ona Linette bez straty punktu w czwartym gemie. Polka zaczęła popełniać błędy. Mimo to miała okazję do odrobienia strat. Nie wykorzystała jednak trzech okazji do przełamania przy prowadzeniu Amerykanki 4-2, a po chwili sama straciła swój serwis po raz drugi i mieliśmy remis.

W decydującym secie Mattek-Sands utrzymała dobrą grę. Nie pozwalała na wiele Polce, rzadko popełniała błędy. Tym samym szybko zdobyła podwójne przełamanie i prowadziła już 5-0. Polka wygrała kolejny gem przy swoim serwisie, jednak stała pod ścianą. Bethanie Mattek-Sands wciąż była tylko jeden gem od zwycięstwa. Jednakże w kolejnym gemie trzy szanse na przełamanie wypracowała sobie tenisistka z Poznania. Amerykanka popełniła kilka błędów, a Polka nie. Nie udało się niestety wykorzystać żadnej z tych szans. Mattek-Sands ponownie zwiększyła obroty i po chwili miała piłkę meczową. Lenette zdołała się obronić i po chwili znów miała kolejnego break-pointa. Tym razem Polka go wykorzystała i wciąż widziała światełko w tunelu. By wyrównać, trzeba było jednak obronić swoje podanie, ponownie przełamać Amerykankę i jeszcze raz utrzymać swój serwis. Pierwszy krok, mimo problemów, udało się wykonać. Drugiego niestety nie.

Magda Linette (POL) – Bethanie Mattek-Sands (USA) 6-1 2-6 3-6