Tenis – Wimbledon: Matkowski dołączył do Kubota!


Po pięknie wywalczonym awansie Łukasza Kubota i Marcelo Melo do ćwierćfinału Wimbledonu, przyszedł czas na pojedynek Matkowskiego z Mirnyiem przeciwko parze tenisistów – Monroe/Sitak. Zadanie nie było łatwe, ale Polak i Białorusin rozegrali je w bardzo dobrym stylu.

Kubot zawiesił swojemu koledze z reprezentacji poprzeczkę bardzo wysoko. Po tak wywalczonym awansie, Matkowski mógł zrobić tylko jedno – również zameldować się w ćwierćfinale. To on i Max Mirny wyszli na kort jako faworyci, ale mimo wszystko przeciwnicy ze Stanów Zjednoczonych i Nowej Zelandii mogli pokrzyżować plany polsko-białoruskiej parze. Na szczęście, mecz trzeciej rundy w deblu na londyńskich kortach trawiastych był zwycięski dla Matkowskiego i jego partnera.

Spotkanie rozpoczęło się dobrze dla naszego reprezentanta. Spokojnie wygrali swoje podanie, a następnie przy pierwszej okazji, jaka im się trafiła, przełamali rywali. Monroe i Sitak mieli dwie okazje na odrobienie strat w piątym gemie, ale ta sztuka im się nie powiodła nie tylko wtedy, ale i już do końca partii. Matkowski i Mirnyi wygrali seta 6:3.

W drugiej odsłonie sytuacja na początku wyglądała podobnie, jednak tym razem to nasz reprezentant i jego partner deblowy musieli oddać przeciwnikom swój serwis, co również zaważyło na losach tego seta. W kolejnych gemach tenisiści bez większych problemów wygrywali swoje podania.

Gra toczy się dalej, a stawka jest wysoka. Walka o ćwierćfinał rzadko jest łatwą przeprawą przez niewzburzone morze. Przy stanie 1:1 Matkowski i Mirny musieli wziąć sprawy w swoje ręce, żeby nie wymknęły im się one przez przypadek z rąk. Mała stagnacja w grze trwała do stanu 3:2. Oba deble nie pozwalały rywalom na przełamanie. Jednak wtedy Polak i Białorusin podnieśli rzuconą rękawicę i zdobyli upragnionego break pointa. Dzięki temu prowadzili 4:2 i jedną nogą byli już przy wygraniu seta. Tak też się stało. Sitak i Monroe nie zdołali odrobić strat.

Czwarty set mógł być w takiej sytuacji jeszcze bardziej nerwowy. Z jednej strony reprezentanci Polski i Białorusi mogli dzięki niemu szybciej awansować do ćwierćfinału, a z drugiej Amerykanin i Nowozelandczyk chcieli zrobić wszystko, by pozostać w grze i rozstrzygnąć sprawę w piątym secie. Druga opcja okazała się niemożliwa do zrealizowania. To Matkowski i Mirny zdobyli już w pierwszym gemie przełamanie, które utrzymali do końca spotkania. W dziewiątym gemie mieli dwa break pointy i tym samym dwie piłki meczowe, żadnej z nich jednak nie udało im się wykorzystać. Nic straconego. Przy swoim podaniu wystarczyło dobrze serwować, a awans do ćwierćfinału mógł okazać się rzeczywistością. Wystarczyła jedna piłka meczowa. Tym samym mamy dwóch Polaków w 1/4 Wimbledonu!
W kolejnej rundzie spotkają się z Marachem i Pavicem.

M. Matkowski/M. Mirny – N. Monroe/A. Sitak 6:3 3:6 6:3 6:4



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password