Tenis – Wimbledon: Matkowski na pożegnanie z Wimbledonem

Niestety był to ostatni mecz na londyńskich kortach dla polsko-białoruskiego debla. Starali się, jak mogli, ale rywale okazali się dla nich zbyt wymagający. Matkowski i Mirny nie zdołali przeciwstawić się natarciu, jakiego dokonali Marach z Pavicem i nie zagrają w półfinale Wimbledonu. Pozostaje nam liczyć na Łukasza Kubota, a tym tenisistom podziękować za walkę.

Polak i Białorusin próbowali walczyć. W pierwszym secie nie najgorzej im to wychodziło. Naprzeciwko stanęła para rozstawiona z szesnastką rankingu deblowego ATP. Jednak to nie oznaczało, że od razu trzeba składać broń. W pierwszym secie sytuacja nie wyglądała mimo wszystko najlepiej już od pierwszego gema. Tam Marach i Pavić zdobyli przewagę przełamania, co dało im nieco spokoju w ćwierćfinałowym pojedynku. Chwilę trwało, zanim Max Mirny i Marcin Matkowski odrobili starty. Udało im się tego dokonać w szóstym gemie, a następne serwisy tenisiści wygrywali bez większych problemów. Przyszedł czas jednak na przedostatniego gema. Przy stanie 5:5 i podaniu Polaka i Białorusina, ich rywale do zera odebrali ich serwis, a to oznaczało zwycięstwo w pierwszej partii.

Drugi set i znowu problemy na samym początku jego trwania. Panowie po drugiej stronie siatki mieli trzy okazje na przełamanie. Na szczęście Matkowski i Mirny nie poddali się tak łatwo i wybronili się z niemałych kłopotów. Niestety, w piątym i siódmym gemie Austriak i Chorwat mieli szansę na break pointy, które skrupulatnie wykorzystali. Z przewagą dwóch przełamań nie udało się więcej walczyć.

Nadzieja umiera ostatnia, jednak ten set również nie przyniósł zwrotu akcji. I tym razem doszło do dwukrotnego odebrania serwisu Matkowskiego i Mirnemu. Pierwszego w trzecim gemie, drugiego w siódmym. Zaprzepaściło to całkowicie szanse na nie tyle odrobienie strat, co chociaż ugranie jednej partii w ćwierćfinałowym pojedynku. Szesnasta para rankingu okazała się być zbyt trudną do pokonania.
Panowie, i tak dziękujemy za walkę!

O. Marach/M. Pavić – M. Matkowski/M. Mirny 7:5 6:2 6:2