Tenis – Wimbledon: Matkowski za trzy punkty

Czas na debel! W pierwszym meczu na trawiastych kortach Wimbledonu Marcin Matkowski stanął do walki z parą kwalifikantów – Hsieh/Schnur. Jego partnerem do debla jest Białorusin Max Mirny.

Pierwsza runda dla polsko-białoruskiej pary nie była wyzwaniem tak wielkim, jakie czeka na nią w kolejnej. Dziś po drugiej stronie siatki grali tenisiści, którzy do głównego turnieju musieli się kwalifikować. Tajwańczyk Chen-Peng Hsieh i Max Jacob Schnur z USA jedynie w pierwszym secie postawili rywalom poprzeczkę wyżej, niżby się można było tego spodziewać. Choć przynajmniej to zafundowało dobry początek spotkania.
W następnej rundzie rywalami polsko-białoruskiej pary najprawdopodobniej będą bracia Bryanowie.

Mirny i Matkowski dobrze weszli w pojedynek z tajwańsko-amerykańskim deblem. Już w drugim gemie mieli cztery okazje do przełamania przeciwników. Ci jednak wybronili każdą z nich, ostatecznie wygrywając swoje podanie. Gra gem za gem toczyła się dalej do ostatniego dwunastego gema. Polak i Białorusin musieli nieco wzmocnić swoją siłę, by wyjść na prowadzenie, które dałoby im zwycięstwo w pierwszym secie. Nie była to już tak ambitna walka w wykonaniu Hsieha i Schnura, jak w drugim gemie tej partii. Przegrali 30:40 i tym samym to na konto rywali wpadło pierwsze oczko.

Drugi set to już zupełnie inna gra, zupełnie inna bajka. Bajka dla Mirnyia i Matkowskiego. Im rywalom udało ugrać się jedynie jednego gema. Nie mieli pomysłu, by przeciwstawić się polsko-białoruskiemu deblowi. Przegrali swój serwis w drugim i szóstym gemie, co w zupełności wystarczyło, by przeciwnicy przechylili partię na swoją korzyść. Piłka setowa przy stanie 40:0 była już tylko formalnością, przypieczętowaniem przewagi, przynajmniej w tej części spotkania.

Trzecia odsłona spotkania to małą powtórka z tej pierwszej. Tym razem jednak nie doszło do żadnego przełamania. Oba deble postanowiły wygrywać w miarę spokojnie swoje podania i dopiero w tie-breaku rozstrzygnęły się losy meczu. Tam zdecydowanie lepsi okazali się Matkowski i Mirny, wygrywając do pięciu.

M. Matkowski/M. Mirny – C. Hsieh/M. J. Schnur 7:5 6:1 7:6(5)