Tenis – WTA Finals: Kolejny dzień zmagań singlistek i początek walki dla debla

Kolejne dwa mecze finałów w Singapurze za nami. Dziś na korty w Singapurze wyszły zawodniczki grupy białej. Katarina Pliskova zmierzyła się z Ostapenko, natomiast Venus Williams stanęła naprzeciwko Garbine Muguruzy. Poza tym turniej rozpoczął się także dla deblistek. Hingis z Chan zagrały z Groenefeld i Peschke, natomiast Babos z Halvackovą stanęły w szranki z parą Klepac/Martines Sanchez. 

Najpierw na kort wyszły Pliskova i Ostapenko. Choć na początku na to nie wskazywało, ale to Łotyszka chciała udowodnić, że to ona będzie schodzić z kortu wygrana. I tak też się ostatecznie stało. Choć w drugim gemie to zawodniczka z Czech miała trzy szanse na odebranie serwisu rywalce, to jednak ta sztuka jej się nie udała. W kolejnym gemie przegrała swoje podanie, choć szybko odrobiła stratę – bo już w kolejnym. Sytuacja nie była rozstrzygnięta jeszcze przez kolejnych kilka gemów, kiedy to Łotyszka postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce, przełamując dwukrotnie Pliskovą. Zapewniło jej to pewniejsze wejście w drugiego seta.

Ostatnia partia nie wyglądała jak ta poprzednia. Było w niej zdecydowanie mniej walki. Łotyszkę bardzo zmotywowało zwycięstwo w pierwszej odsłonie spotkania. Tutaj pokusiła się o dwa przełamania – pierwsze w drugim gemie, drugie w szóstym, co dało jej pewny awans po niespełna godzinie. Niewiele to jednak dało, ponieważ nadal, z jednym tylko zwycięstwem, zajmuje ostatnią pozycję w tabeli.

Jelena Ostapenko (LAT) – Karolina Pliskova (CZE) 6:3 6:1

 

Druga para tenisistek, które walczyły dziś na singapurskich kortach, to Venus Williams i Garbine Muguruza. Obyło się bez zaskoczenia, ponieważ to Amerykanka była lepsza w dzisiejszym spotkaniu. Początek tego spotkania, to szanse dla obu stron na przełamanie, ale wszystkie te szanse były niewykorzystane. Dopiero od siódmego gema tenisistki weszły na poziom wygrywanie serwisów rywalek. Pierwsza swoje podanie straciła reprezentantka Stanów Zjednoczonych, ale w kolejnym gemie odrobiła to, co zyskała nad nią rywalka. Drugi raz Williams dokonała tej sztuki przy stanie 6:5.

Drugi set to jeden z tych, kiedy wygrywa się więcej gemów przy podaniu swojego przeciwnika, niż przy swoim własnym. Muguruza wygrała tylko jedno swój serwis, natomiast Williams udało się przy dwóch. Na koncie Amerykanki znalazły się cztery przełamania. To o jedno więcej, niż udało się ugrać Hiszpance. Skutek mógł być tylko jeden – to starsza z sióstr Williams wygrała to starcie, plasując się w grupie białej na drugiej pozycji – tuż za Karoliną Pliskovą.

Venus Williams (USA) – Garbine Muguruza (ESP) 7:5 6:4

 

DEBEL

Dziś też rozpoczęła się walka najlepszych deblistek sezonu. Na korty wyszły tenisistki rozstawione z „1” i „3”. Najpierw te najwyżej rozstawione – Chan i Hingis – rozegrały spotkanie z Groenefeld i Peschke. Faworytki nie sprawiły zawodu, pokonując rywalki 2:0. Choć w obu setach przegrały po jednym własnym podaniu, to i tak one były lepsze. W pierwszej partii zdobyły dwa break pointy, w drugiej natomiast trzy.

Chan/Higins – Groenefeld/Peschke 6:3 6:2

Po nich zagrały Babos i Hlavackova z Klepac i Martinez Sanchec. Rozstawione z turniejową trójką Węgierka i Czeszka w pierwszym secie przełamały rywalki już w trzecim gemie. Drugą okazję wykorzystały w ostatnim gemie, stawiając tym samym Martinez Sanchez  i Klepac w trudnej sytuacji. W drugiej partii co prawda oddały jeden swój serwis na korzyść tenisistek po drugiej stronie siatki, jednak zrewanżowały się za to dwukrotnym ich przełamaniem, awansując tym samym do kolejnej rundy finałów.

Babos/Hlavackova – Klepac/Martinez Sanchez 6:3 6:4

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password