Thailand Open: dzień II

Po zakończeniu kwalifikacji w Bangkoku z kopyta ruszyła faza turniejowa. O awans do kolejnej rundy walczyli głównie azjatyccy zawodnicy, lecz reprezentanci Starego Kontynentu dzielnie bronili honoru europejskiego tenisa. Do II rundy przeszli wszyscy występujący dziś rozstawieni zawodnicy.

Turniejowa „5” Fernando Verdasco pokonał 3-6 6-0 6-2  z Tsatsumą Ito. Hiszpan przez pierwszą część spotkania nie dawał z siebie wszystkiego, grał, jakby badał teren. Jego gra nie zachwycała, a zagrania były dalekie od perfekcji, co sumiennie wykorzystał Japończyk. W drugim secie światowy numer 23 pokazał, kto tu rządzi, wygrywając „ na sucho”. Rozstrzygający set również należał do niego- na swoją korzyść obrócił  wszystkie  break pointy i 2 asami przypieczętował los meczu w 2h.

Rozstawiony miejsce niżej Victor Troicki wyeliminował z rywalizacji Sergiya  Stakhovskyego. W pierwszym secie walka była najbardziej wyrównana, co zaowocowało tie breakiem, wygranym 7-4 przez Ukraińca. W kolejnej partii minimalnie lepszy był Serb, który wygrał 2 z 4 break pointów. Trzeci set to już występ Trockiego, który stracił tylko 5pkt w I podaniu i wygrał wszystkie breaki. To jego 4 zwycięstwo w 5 spotkaniach z Ukraińcem, ostatnie miało miejsce rok temu na paryskich kortach w 1/16 turnieju ATP Word Tour Masters 1000.

Idąc kolejno za numeracją, czas na numer „7” Jarkko Nieminena, który pokonał 6-1 6-0 Yuichi Suitę w zaledwie 35 minut. Mecz był teatrem jednego aktora, dużo starszy i bardziej doświadczony Fin po prostu zmiótł z kortu Japończyka. Jeśli kolejny rywal okaże się równie słaby, to może po raz pierwszy od dłuższego czasu Fin zdoła przebrnąć do III rundy, a może nawet ćwierćfinałów. Kto wie, może 7 naprawdę będzie dlań szczęśliwa?

I w końcu nr 8 – Bernard Tomic. Australijczyk wygrał z Guillermo Garcią-Lopezem 6-0 6-2. Choć wynik podobny do poprzedniego, lecz poziom wyższy i pojedynek trwał 71 minut. Fatalny serw i kiepski odbiór, a do tego dość nerwowa gra Hiszpana, pozwoliły Tomicowi na zdobycie 68% punktów za serw i obronienie wszystkich break pointów.  Było to pierwsze spotkanie młodego Australijczyka ze starszym o 10 lat Hiszpanem.

Pozostałe wyniki:

Hiroki Moria – Robert Haas 2-6 7-6(6) 6-3

Donald Young – Yen-Hsun Lu 5-7 6-2 7-5

Dudi Sela – Marco Chiudinelli 6-4 6-4

Grigor Dimitrov – Tsung-Hua Yang 6-3 3-6 7-6(7)

Tipsarevic/Waske – Ito/Soeda 6-0 6-2

Marrero/Verdasco – Monfils/Simon 6-0 6-1