„Tylko koni żal” – fatalny pech Golisa

Rosjanin Aleksander Lesun wygrał rozgrywane w Rio de Janeiro zawody z cyklu Pucharu Świata w pięcioboju nowoczesnym. Szymon Staśkiewicz był 27., a Remigiusz Golis zajął 28. lokatę.

Już w szermierce Lesun potwierdził, że jest w formie – jako jedyny w stawce 36 zawodników pokonał 25 zawodników i zdobył 1000pkt. Drugie miejsce ex aequo zajmowali Omar El Geziry z Egiptu i Denis Cerkovskis z Łotwy. Obaj wygrali 22 pojedynki. 9. miejsce po pierwszej konkurencji zajmował Remigiusz Golis, który pokonał 19 rywali. Szymon Staśkiewicz z 14 zwycięstwami plasował się na 29. lokacie.

W pływaniu bezapelacyjnie najlepszy był Golis, który przepłynął 200m stylem dowolnym w czasie 1:57.06 – ponad półtorej minuty szybciej niż drugi w tej konkurencji Brytyjczyk Nicholas Woodbridge. Dało to Polakowi drugie miejsce w klasyfikacji ogólnej, zaraz za prowadzącym wciąż Lesunem. Drugi z naszych reprezentantów uzyskał czas 2:10.73 i plasował się na 32. miejscu.

Podczas jazdy konnej Golis spisał się jednak fatalnie – zdobył zaledwie 916pkt., co było najsłabszym wynikiem w całej stawce. W tej sytuacji Polak z drugiej pozycji spadł aż na 28. miejsce tracąc szanse na dobry występ (bezbłędny przejazd dawałby mu utrzymanie pozycji wicelidera). Drugi z naszych zawodników, Szymon Staśkiewicz, zaliczył jedynie dwie zrzutki i zdobywając 1160pkt. awansował na 30. lokatę. Na prowadzeniu, pomimo zdobycia zaledwie 1152pkt. wciąż był Aleksander Lesun.

Rosjanin nie pozwolił odebrać sobie zwycięstwa i przybiegł do mety kombinacji w czasie 10:33.50. Za nim na mecie zameldowali się jego rodak Serguei Karyakin (awans z 10. pozycji) oraz Włoch Riccardo De Luca (awans z 17. miejsca). Golis nie poprawił swojej pozycji, za to Staśkiewicz awansował na 27. miejsce przybiegając do mety tuż przed swoim kolegą z reprezentacji.