UEFA EURO U-21 (1): Nie taka Anglia straszna?


Wszyscy liczymy na to, że 22 czerwca na Kolporter Arena w Kielcach dojdzie do wielkiego pojedynku, w którym Polacy zaprezentują nam kawał dobrego futbolu w walce z Anglikami. Nie ulega wątpliwości, że naszymi rywalami będzie jedna z najlepszych ekip na świecie. Ale czy… na pewno tak straszna, jak ją malują?

Bez sukcesów od lat…
Aż trudno uwierzyć w to, że reprezentacja Anglii ostatni raz Mistrzostwo Europy do lat 21 zdobyła w… 1984 roku. Piłkarze, którzy wówczas grali, zdążyli już zatem dawno pokończyć swoje sportowe kariery.

Ostatnie lata nie były łaskawe dla Anglików. W 2009 roku co prawda, podczas turnieju rozgrywanego w Szwecji, Synowie Albionu doszli do finału. Tam jednak przegrali aż 0:4 z reprezentacją Niemiec. Poza tym – sukcesów brak. Dwa lata temu również uczestniczyli w turnieju finałowym. Zajęli jednak ostatnie miejsce w swojej grupie. I to mimo iż… pokonali 1:0 późniejszych triumfatorów – Szwedów. Poza tym zanotowali porażki z Portugalią (0:1) i Włochami (1:3), co spowodowało, że ostatnie sklasyfikowano ich na 7. pozycji.

Młodzież atakuje
Brak większych sukcesów w rozgrywkach reprezentacji U-21 nie przekreśla jednak szans Anglików na dobry występ na kolejnych mistrzostwach. Tym bardziej, że zdolna młodzież jest w ten chwili w natarciu. W 2014 roku Wyspiarze zostali Mistrzami Europy do lat 17. W ubiegłym roku zaś, zdobyli brązowe medale ME U-19.

Punktem wspólnym obu ekip był najlepszy strzelec – Dominic Solanke, grający obecnie w londyńskiej Chelsea. W tym roku być może zostanie powołany do reprezentacji U-21, a wówczas spróbuje zapewne ustrzelić medalowego hat-tricka. Młodzi, zdolni zawodnicy jego pokroju mogą napędzać kadrę Anglii w drodze po sukces.

Spokojna droga do Polski
Trudno mówić o tym, że Synowie Albionu w eliminacjach do UEFA EURO 2017 mieli specjalnie ciężko. Anglicy podczas losowania grup eliminacyjnych, znaleźli się w pierwszym koszyku i trzeba przyznać, że szczęście ich nie opuściło. Trafili bowiem do grupy ze Szwajcarami, Norwegami, Kazachami oraz Bośniakami.

Podopieczni Garetha Southgate’a w pierwszych dwóch meczach wywiązali się z roli faworyta i odnieśli dwa zwycięstwa. Niespodziewanie w trzeciej kolejce zremisowali w Bośni i Hercegowinie, która na koniec eliminacji zajęła ostanie miejsce w grupie. Po tym potknięciu Anglików czekało ciężkie spotkanie z Szwajcarami. Szwajcarzy od 45. minuty prowadzili po trafieniu Shani Tarashaja, ale gospodarze tego meczu w ostatnich minutach zdołali zdobyć trzy bramki i to oni ostatecznie mogli cieszyć się ze zwycięstwa. 

Rewanż przeciwko Helvetom nie był już jednak tak udany. Na Arena Thun spotkanie zakończyło się remisem. Warto dodać, że było to drugie i zarazem ostatnie potknięcie Anglii w tych eliminacjach. Zgodnie z oczekiwaniami Anglicy wygrali swoje kolejne spotkania – z Norwegami, Kazachami oraz Bośniakami – i tym samym całą grupę. I choć przewaga czterech punktów nad drugą Norwegią może nie wygląda zbyt wyraźnie, to statystyka 6 zwycięstw i 2 remisów podczas ośmiu eliminacyjnych meczów, może robić wrażenie.

Droga do Polski:

Norwegia – Anglia 0:1 STRZELCY
3 bramki:
Rashford, Akporn
2 bramki:

Ward-Prowse, Watmore,
Loftus-Cheek
1 bramka:

Redmond, Baker, Gray, Onomah,
Chalobah, Swift, Abraham,
Anglia – Kazachstan 3:0
Bośnia i H. – Anglia 0:0
Anglia – Szwajcaria 3:1
Szwajcaria – Anglia 1:1
Anglia – Norwegia 6:1
Kazachstan – Anglia 0:1
Anglia – Bośnia i H. 5:0


Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password