Vuelta: Purito znów górą, świetna jazda Polaków

Hiszpan Joaquim Rodriguez z grupy Katusha wygrał czternasty etap wyścigu Vuelta a Espana z metą w Puerto de Ancares. W pierwszej piętnastce znalazło się aż trzech Polaków.


Czternasty odcinek tegorocznej Vuelty był pierwszym naprawdę górskim etapem. Na trasie umieszczono aż 9 podjazdów, z czego na szczytach pięciu z nich do zdobycia były punkty do klasyfikacji na najlepszego górala. W ucieczce, która utworzyła się zaraz po wyruszeniu z Palas de Rei, znalazło się szesnastu kolarzy. Jednym z nich był jadący w barwach grupy Liquigas Maciej Paterski. Jako że profil trasy wyglądał niczym przekrój kolejki górskiej, w drugiej części etapu z eskapadą zaczęli rozstawać się po kolei słabsi kolarze, nieradzący się z nagromadzeniem stromych wzniesień na jednym odcinku. Jednym z nich był niestety Paterski, który z towarzyszami ucieczki pożegnał się na 28 kilometrów przed metą. Ostatnim Mohikaninem był w sobotę Hiszpan Alberto Losada (Katusha), wchłonięty przez peleton 5000 tysięcy metrów przed linią mety.

W znakomitej dyspozycji był tego dnia Rafał Majka (Saxo Bank – Tinkoff Bank). Polak pełni na Vuelcie rolę pomocnika Alberto Contadora, a na etapie czternastym jego zadaniem było narzucenie jak największego tempa na ostatnim, decydującym podjeździe. Ze swojej pracy Majka wywiązał się kapitalnie. Przez kilka kilometrów prowadził grupę zasadniczą z taką prędkością, iż kolarze jadący na ogonie peletonu odpadali od czołówki szybciej niż polskie kluby piłkarskie z europejskich pucharów. Mało tego, gdy wydawało się, że Polak swoją dniówkę już wypracował i zjeżdżał na bok, aby odpocząć, Contador ponownie wzywał go do pełnienia roli pacemakera i ten czynił to trzykrotnie! Mimo tak druzgocącej dla sił jazdy, Rafał Majka ostatecznie ukończył sobotnie zmagania na 13. pozycji.

Zanim jednak Polak minął linię mety, sprawy w swoje ręce wzięli liderzy. Na przygotowanym przez Rafała polu zaatakował Alberto Contador i szybko osiągnął przewagę nad najgroźniejszymi rywalami. Jego samotność nie trwała jednak zbyt długo, gdyż wspólnymi siłami dogonili go Alejandro Valverde (Movistar) i Joaquim Rodriguez. „El Pistolero” odpowiedział na to kolejną ofensywą i różnica między nim a pościgiem na dwa kilometry przed metą wynosiła już kilkanaście sekund. Wtem na kontratak zupełnie niespodziewanie zdecydował się Brytyjczyk Chris Froome, który chwilę wcześniej przeżywał chwile kryzysu i tracił hiszpańskich „tenorów” z pola widzenia. Do ładu i rywali doprowadził go jednak kolega z grupy, wicemistrz olimpijski z Londynu Kolumbijczyk Rigoberto Uran. Froome tak rozochocił się zniwelowaniem różnicy, iż postanowił pognać za szarżującym Contadorem. Jak się okazało, był to strzał w stopę, gdyż Brytyjczyk tylko pomógł siedzącym mu na kole Valverde i Rodriguezowi, a sam ujechał się zupełnie i dał się jeszcze wyprzedzić Danielowi Moreno z drużyny Katusha.

W międzyczasie coraz więcej sił tracił także Contador, który ostatecznie został doścignięty przez świetnie czującego tempo Rodrigueza i to Purito kilkaset metrów przed metą zdecydował się na ostateczny atak, który przyniósł mu nie tylko zwycięstwo etapowe, ale także wzrost przewagi nad największym rywalem w kontekście walki o końcowy triumf w wyścigu.

Swoje zrobili nasi „generałowie”, Tomasz Marczyński i Przemysław Niemiec. Ten pierwszy przyjechał dziś dziewiąty, Niemcowi natomiast przypadło dwunaste miejsce. To najlepszy w wykonaniu Polaków etap Wielkiego Touru od lat, trzech zawodników w pierwszej piętnastce i to na tak trudnej trasie? Dawno nie doświadczyliśmy czegoś podobnego.

W niedzielę kolarzy czeka druga część „Asturyjskiego Tryptyku”, czyli w skrócie: góry, góry, a na deser najtrudniejszy podjazd – legendarny Lagos de Covadonga.

Vuelta a Espana, etap 14 (Palas de Rei – Puerto de Ancares; 149,2km):

1. J. Rodriguez (SPA/Katusha) 4:10’28”

2. A. Contador (SPA/Saxo Bank – Tinkoff Bank) + 5”

3. A. Valverde (SPA/Movistar) + 13”

4. D. Moreno (SPA/Katusha) + 35”

5. C. Froome (GBR/Sky) + 38”

9. T. Marczyński (Vacansoleil) + 1’13”

12. P. Niemiec (Lampre) + 1’26”

13. R. Majka (Saxo Bank – Tinkoff Bank) + 1’51”

99. M. Paterski (Liquigas) + 19’32”

129. M. Bodnar (Liquigas) + 25’31”

Vuelta a Espana, klasyfikacja generalna po 14 etapach:

1. J. Rodriguez 53:06’33”

2. A. Contador + 22”

3. C. Froome + 1’41”

4. A. Valverde + 1’41”

5. D. Moreno + 4’16”

11. T. Marczyński + 8’26”

12. P. Niemiec + 8’48”

39. R. Majka + 34’06”

90. M. Paterski + 1:15’16”

143. M. Bodnar + 1:42’50”