W Brnie zmienne szczęście

W Brnie zakończył się pierwszy dzień turnieju głównego badmintonowego Thwack Czech Open. Polacy, jak to bywa, grali ze zmiennym szczęściem.  Więcej jednak razy schodzili z kortu pokonani. Albo przez przeciwników, albo przez kontuzje.  W efekcie w jutrzejszych ćwierćfinałach zobaczymy trzy polskie deble: dwa męskie i jeden kobiecy.

Nasz jedynak w turnieju singla mężczyzn Przemysław Wacha (rozstawiony w turnieju był z numerem 1.) skończył grę bardzo szybko. Prowadził w pierwszym secie meczu z Austriakiem Luką Wraberem 11:5, gdy w kontynuacji gry przeszkodziła mu kontuzja.

Także z 1.numerem rozstawienia wystartowali w Czechach debliści Łuklasz Moreń i Wojciech Szkudlarczyk. W pierwszej rundzie mieli wolny los, zaś w drugiej wygrali z Duńczykami Kasperem Antonsenem i Nikolajem Overgaardem w dwóch setach 21;17, 21:16. Duńczycy to dominatorzy europejskiego badmintona i, choć to nie jest ich czołowa para, to zwycięstwo nad nimi ma swoją wartość. W jutrzejszym ćwierćfinale Polacy zagrają z Anglikami Garym Foxem i Benem Stawskim. Także do ćwierćfinału i to dość niespodziewanie dobrnęli Paweł Pietryja i Przemysław Urban. W turnieju głównym znaleźli się bez eliminacji dzięki wycofaniu jednej z par, a w pierwszej rundzie mieli wolny los. W walce o 1/4 finału zmierzyli się ze Szwajcarami Thomasem Heinigerem i Rogerem Schmidem. Po długim i zaciętym boju wygrali z nimi 21:18,17:21 i 23:21. W pojedynku o półfinał Czech Open mogli grać z inną polską parą – Adamem Cwaliną i Przemysławem Wachą. Ci jednak przegrali o wejście do najlepszej ósemki z Mattijsem Diericxem i Freekiem Golinskim 15:21, 20:22. Nasz eksperymentalnie zestawiony debel przynajmniej na razie nie spełnia oczekiwań – doświadczeni, ale przecież nienajmocniejsi Belgowie okazali się przeszkodą nie do przebycia.

W deblu kobiet Weronika Grudzina i Emilia Korpus w pierwszej rundzie miały wolny los, a w drugiej przegrały z duetem hiszpańsko – francuskim M. Joisy Lee – Shinta Saiche 19:21 i 14:21. Kamila Augustyn i Agnieszka Wojtkowska w pierwszej rundzie także miały wolny los. W drugiej rozstawione z numerem 2. Polki trafiły na Claudię Vogelsgang (Niemcy) i Teshane Vignes Weran (Francja). Szybko i bezdyskusyjnie udowodniły, że są lepszymi badmintonistkami. 23 minty zajęło im wygranie 21:10,21:8.  O „czwórkę” zagrają jutro z Angielkami Alyssą Lim i Jessicą Fletcher.

Agnieszka Wojtkowska grała także w mikście. Razem z Wojciechem Szkudlarczykiem zagrali jeden mecz. Po wolnym losie w 1/16 finału w grze o ćwierćfinał ulegli zdecydowanie Anglikom Chrisowi Langridge i Heather Olver 20:22 i 14:21.