Walczą szermiercze drużyny

Po wczorajszych emocjach indywidualnych zakończonych sukcesami Sylwii Gruchały i Magdaleny Piekarskiej dziś w Barcelonie (szpada), Turynie (floret) i Antalyi (szabla) rozgrywane są turnieje drużynowe kobiet. Te dwa pierwsze interesują nas bardzo, bo być może zadecydują o kwalifikacji na igrzyska olimpijskie. Zapraszmy do lektury aktualizowanego na bieżąco artykułu o występach Polek.

Szpada (Barcelona)

W pierwszym meczu Polki rozbiły w proch i pył Brazylijki. Wynik 45:15 nie pozostawia wątpliwości kto był lepszy w tym spotkaniu.

Kolejnymi przeciwniczkami Polek były Rosjanki. To spotkanie Polki niestety, bardzo niestety przegrały i to zdecydowanie 33:45. Pozostaje im jedynie walka o miejsca 9-16. Co gorsza swoje spotkania na tym poziomie wygrały także Ukrainki, Niemki i Estonki – Polska nie zyska więc tak potrzebnych punktów w rankingu drużynowym. Trzeba jednak walczyć dalej.

W pierwszym meczu w grupie walczących o miejsca 9-16 zmierzyły się Polki ze Szwecją. Tem mecz udał się naszym szpadzistkom zdecydowanie lepiej – wygrały go 45:33. Ale to już de facto „musztarda po obiedzie”. Kolejnym przeciwnikiem były reprezentantki USA. Polki także to spotkanie wygrały w niezłym stylu 45:34. W spotkaniu o miejsce 9. rozgromiły Koreę Południową 45:33. Wielka szkoda, że tylko jedna przegrana – z Rosją zepchnęła szpadzistki aż na 9. miejsce i w zasadzie pozbawiła szans na start drużyny na Igrzyskach w Londynie.

W finale turnieju Rumunia wygrała z Ukrainą 45:39, a w meczu o 3 miejsce Węgry przegrały z Rosją 25:40. 5 miejsce przypadło Chinom, 6. Estonii, 7. Włochom, 8. Niemcom.

Floret (Turyn)

W pierwszym meczu Polki walczyły z Meksykiem. Faworyzowane Polki przez całe spotkanie utzrymywały kilkupunktową przewagę, by wygrać ostatecznie z egzotycznym rywalem 43:33.

W ćwierćfinale Polki walczyły z Węgierkami. Polki najpierw objęły prowadzenie 6-ma punktami, by potem całą przewagę zmarnować. Środkowa część spotkania to wyrónana walka, ale ze wskazaniem na nasze florecistki, które stopniowo powiększały przewagę. Ostatnie spotkania to już kontrolowanie sytuacji przez Polki i ostetczna wygrana 38:26.

W półfinale naszymi rywalkami były Włoszki. Po wczorajszym turnieju indywidualnym Polki miały psychologiczną przewagę nad gospodyniami turnieju, ale Włoszki to jednak najlepsza drużyna globu. I przekonały się o tym nasze florecistki. Pomimo ambitenej walki przegrały bardzo zdecydowanie 29:45. Pozostaje florecistkom walka o 3. miejsce w turnieju – przeciwniczkami ich były Francuzki, które w półfinale przegrały z Koreą Południową 28:42. Nasze panie toczyły z Francuzkami bardzo zacięty bój, ale bój niestety przegrany 41:45. Pozostało więc nam 4. miejsce – identyczne jak 12 miesięcy temu. Polki są już bardzo blisko awansu do drużynowego turnieju Igrzysk Olimpijskich.

Turniej wygrały Włoszki pokonując w finale Koreę Południową

Szabla (Antalya)

Informacje z tego turnieju spływają z wielkim opóźnieniem, więc podamy je zapewne dopiero po zakończeniu walk. Polki w pierwszym meczu pokonały Węgierki 45:34. W ćwierćfinale uległy niestety Ukrainkom 40:45 i pozostała im walka o miejsca 5-8. W pierwszym meczu tej fazy nasze szablistki uległy reprezentacji Włoch 34:45. Ostatecznie Polki zajęły miejsce 7. po wygraniu meczu z Francją 45:28. Turniej wygrały Rosjanki, które w finale pokonały Amerykanki 45:34. 3. miejsce przypadło Ukrainie, 4. Azerbejdżanowi, 5. Włochom, a 6. Chinom.