World Tour w Mysłowicach – zostały dwie pary…

Zakończył się pierwszy dzień turnieju głównego męskiego FIVB World Tour w siatkówce plażowej, który odbywa się w Mysłowicach.

Dziś w Mysłowicach wystąpiły trzy polskie pary. Dwie z nich zdołały utrzymać się w turnieju i do dalszych gier przystąpią jutro.

Obydwa swoje mecze przegrała para Bryl/Rudol. Polacy w pierwszym meczu nie zdołali przeciwstawić się turniejowej "jedynce" – Brazylijczykom Cunha/Ricardo. Inauguracyjną partię przegrali do 15, a drugą do 17. W meczu o być albo nie być w Silesia Open ulegli Nowozelandczykom Lochhead/Pitman 0:2.

W turnieju pozostaje z kolei para Prudel/Kosiak. Mimo porażki 1:2 w pierwszym meczu, z braćmi Ceh z Francji, Polacy nie poddali się. W meczu ostatniej szansy pokonali 2:1 faworyzowanych Niemców – Klemperera i Klorenga.

Pojedynek "o wszystko" posłużył także parze Kądzioła/Szałankiewicz. Polacy w pierwszym spotkaniu wysoko przegrali ze Szwedami Brinkborg/Gunnarsson 0:2. W drugim meczu po wielkich emocjach pokonali jednak Holendrów Brouwera/Meeuwsena 2:1 i jutro powalczą dalej.

W piątek w pierwszych swych meczach Polacy będą faworyatmi. Prudel/Kosiak zagrają z niżej notowanymi Szwedami, którzy rozbili wcześniej Kądziołę i Szałankiewicza. Z kolei właśnie Kądzioła i Szałankiewicz zagrają z Kazachami Sidorenko/Diachenko. Biało-czerowni nie mogą już sobie pozwolić na porażki. Każda kolejna będzie ich eliminowała z mysłowickiego turnieju.