Wszystkiego trzeba się uczyć od nowa – rozmowa z Mariuszem Prudlem

Z jednym z najlepszych polskich siatkarzy plażowych spotkaliśmy się przy okazji Bella Plaży Gotyku 2017. Z Mariuszem Prudlem rozmawialiśmy na temat zmian personalnych w polskiej kadrze, najbliższych planach startowych oraz o Pucharze Polski w Toruniu.

Rafał Walter: Jak podsumujesz turniej w Toruniu w Waszym wykonaniu?

Mariusz Prudel: Dla nas jest to okazja do grania. Nie patrzymy na wyniki, patrzymy na takie turnieje bardziej pod względem zgrania. Jest to nasz pierwszy sezon. Każdy nasz mecz działa na naszą korzyść i często jest tak, że porażka uczy bardziej niż zwycięstwo. Z dwojga złego lepiej tu przegrać mecz niż powiedzmy podczas World Touru.

R.W.: Jak się czułeś podczas turnieju? Jak Ci się podoba jego organizacja? Wiadomo, World Tour najważniejsze zawody, tutaj bardziej towarzysko gracie podczas Pucharu Polski.

M.P.: Bardzo fajnie. Toruń jako miasto mile mnie zaskoczyło. Turniej bardzo dobrze zorganizowany. Cieszę się, że mogłem tu zagrać i tutaj być.

R.W.: W ostatnim czasie nastąpiło dużo zmian w polskiej kadrze, powstały nowe pary. Co o nich myślisz?

M.P.: Ciężko mi to tak naprawdę ocenić. Zobaczymy za dwa lata. Większość par przeszło zmiany. Mieliśmy swoje drużyny, teraz gramy w innych zestawieniach, są nowe założenia taktyczne i wszystkiego trzeba się uczyć od nowa. Wydaję mi się, że powinno być dobrze, aczkolwiek na wszystko potrzeba czasu.

R.W.: Wybieracie się z Kacprem (przyp. red. Kacper Kujawiak, partner Prudla) na mistrzostwa świata w Wiedniu?

M.P.: Tak, tak, ale to dopiero za dwa miesiące prawie. Na razie o tym nie myślimy i skupiamy się na swojej grze. Robimy jeszcze za dużo błędów i przez to przegraliśmy w półfinale. Trzeba też oddać przeciwnikom, że zagrali bardzo dobre spotkanie.

R.W.: Jakie plany startowe na najbliższe tygodnie?

M.P.: Teraz przed nami Baden Masters, a następnie zagramy w Grand Slamie w Porec.

R.W.: Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia!

M.P.: Dzięki.