WTA Luksemburg: Heroiczny bój Piter! Porażka po świetnej grze.

wta2Katarzyna Piter zadziwia tenisowy świat. Polka po heroicznym meczu na wyniszczenie niestety przegrała z Anniką Beck, mimo to pozostawiła po sobie niesamowicie dobre wrażenie.

Jak doskonale pamiętamy, turniej w Luksemburgu rozpoczął się od przejścia trzech rund eliminacyjnych. Później pierwsza runda i gładkie ogranie Flipkens, a następnie po niesamowitym boju zwycięstwo z Wickmayer. Dziś rywalką Piter była Niemka Annika Beck, 19. letnia  57. rakieta świata.

Mecz podobnie jak z Wickmayer rozpoczął się lepiej dla rywalki Kasi. Beck szybko zdobyła przełamanie i utrzymała swój serwis. Z biegiem czasu, to jednak Piter zaczęła grać coraz bardziej cierpliwiej, co zmuszało Niemkę do licznych błędów. Nie minęło kilka chwil, a już mieliśmy rebreaka i wyjście na prowadzenie 3:2. Przy wyniku 3:3 i własnym podaniu, to Polka nie wytrzymała długich wymian, a to skutkowało kolejnym przełamaniem. Niestety „odłamania” już się nie doczekaliśmy. Mało tego – Piter po raz kolejny przegrała swoje podanie, oddając seta podwójnym błędem serwisowym. Wynik 3:6.

Gem otwarcia drugiej partii trwał bardzo długo. Polka miała aż pięć szans na przełamanie. Po bardzo długiej wymianie wykorzystała piątego breaka i objęła prowadzenie. Po chwili łatwo obroniła swój serwis. Na kolejną przerwę, to Niemka wychodziła jako prowadząca, po przełamaniu Piter. Na korcie pojawił się brat Kasi, który zaapelował do Polki o częstsze atakowanie. Niestety usłyszeliśmy też, iż kończą się siły naszej zawodniczce. Nie były to słowa rzucone na wiatr. Kolejne gemy, to strata własnego podania do zera oraz porażka na przewagi po długim gemie serwisowym Beck (2:5).

Mimo zmęczenia Piter zdołała wygrać swój serwis. Chwilę później rozegrała najlepszy gem spotkania. Niesamowicie rozrzucała Beck po korcie, obroniła piłki meczowe i wykorzystała pierwszego break-pointa, jaki się nadarzył (4:5). Będąca w gazie Polka dołożyła do tego dobre podanie i wyrównała stan meczu (5:5). Zszokowana Niemka popełniła chwilę później cztery proste błędy i Kasia wygrała czwartego gema z rzędu. Nie zdołała jednak utrzymać serwisu i oglądaliśmy tie-break, w którym dominowała Polka, wygrywając do 3.

Trzecia partia idealnie rozpoczęła się dla Anniki, która do zera przełamała naszą zawodniczkę. Do zera zakończył się również gem serwisowy Beck (0:2). Odrodzenie Piter nastąpiło jednak bardzo szybko i na kolejną przerwę, to Polka schodziła prowadząc 3:2, po niesamowicie długim gemie, w którym obroniła cztery break-pointy. Następny gem serwisowy Kasi, to po raz kolejny wyniszczająca gra na przewagi, obrona trzech break-pointów i happy-end (4:3).

Przy stanie 5:4 i serwisie Beck, Piter miała jedną piłkę meczową, jednak nie wykorzystała dość dogodnej sytuacji wyrzucając piłkę w korytarz deblowy. Chwilę później wygrywając do zera, doprowadziło do stanu 6:5. Niemka nie pozostała dłużna i doprowadziła do drugiego w meczu tie-breaka.

W nim niestety lepszy była Annika Beck, która przy stanie 5:6 zdobyła kluczowego mini-breaka.

Przed Polką teraz zasłużony odpoczynek i turniej w Azji.

WTA Luksemburg, ćwierćfinał:

Katarzyna Piter (POL) – Annika Beck (GER) 3:6, 7:6, 6:7