Wtorek z kolarstwem: Analiza taktyk grup na wyścigu Mediolan-San Remo

W dzisiejszym Wtorku z kolarstwem wracamy jeszcze do Mediolan-San Remo. Jakie ekipy mogą być zadowolone po pierwszym monumencie w tym sezonie? Zapraszamy do lektury analizy poszczególnych taktyk.

Bahrajn Merida

Nie sposób nie rozpocząć od ekipy zwycięzcy wyścigu – Vincenzo Nibalego. Kolarz z Mesyny może wreszcie dopisać do swojej listy sukcesów zwycięstwo w wiosennych mistrzostwach świata. Nibali wyczuł świetny moment do ataku na Poggio. Najpierw rozpędził się za mistrzem Łotwy Kristsem Neilandsem, a potem błyskawicznie zdobył przewagę nad główną grupą. Było to kilkanaście sekund, które w końcówce Mediolan-San Remo zupełnie wystarczy, aby ostatecznie cieszyć się ze zwycięstwa na Via Roma. Tego dokonał właśnie Vincenzo Nibali. W przypadku niepowodzenia akcji dwukrotnego zwycięzcy Giro d’Italia, w sprincie powalczyć miał Sonny Colbrelli.

Team Sky

Michał Kwiatkowski nie obronił tytułu sprzed roku. Ekipa zwycięzcy wyścigu z 2017 roku jechała z przodu peletonu, ale nie potrafiła zareagować na atak Vincenzo Nibalego. Próby ataków Kwiatkowskiego były kasowane. Polakowi nie można zarzucić, że nie starał się walczyć o zwycięstwo. Zabrakło tego, co nie licząc sprinterskich rozstrzygnięć w Mediolan-San Remo jest najważniejsze. Jest to odpowiedni moment na atak. Tak było rok temu, kiedy odjechali Kwiatkowski, Sagan i Alaphilippe. Teraz powtórzył to samotnie Nibali. Warto wspomnieć także o kraksie Łukasza Wiśniowskiego w strefie bufetu.

Bora-hansgrohe

Po zajęciu 2. miejsca w 2017 roku, w tegorocznej edycji La Primavery o szczebel wyżej na podium chciał wskoczyć Peter Sagan. Finisz z grupy nie był złym rozwiązaniem dla trzykrotnego mistrza świata. Sagan zajął jednak dopiero 6. miejsce, co na pewno jest dla niego rozczarowaniem. Plany Bory mógł pokrzyżować błąd taktyczny na Poggio. Prowadzący peleton Marcus Burghardt oderwał się od grupy.

Mitchelton Scott

Drugie miejsce jest zarówno dobre jak i złe. Przekonał się o tym Caleb Ewan. Filigranowy australijski sprinter wygrał finisz z peletonu, ale przyjechał tuż za Vincenzo Nibalim. Dla Ewana to największy sukces w wyścigach pomnikowych. Być może czas Australijczyka na triumf w wiosennych mistrzostwach świata jeszcze przyjdzie. Przez ostatnie 2 edycje o zwycięstwie decydował atak na Poggio. Może za rok będzie to znowu finisz z peletonu.

Groupama-FDJ

Arnaud Demare to zwycięzca wyścigu Mediolan-San Remo sprzed dwóch lat. Tym razem stanął on na najniższym stopniu podium tego monumentu. Ekipa Groupama-FDJ przez dłuższy czas dyktowała tempo w peletonie. Mistrz Francji jednak nie zdołał sięgnąć po zwycięstwo.

BMC Racing Team

Liderem zespołu miał być Greg van Avermaet. Mistrz olimpijski nie potrafił rozstrzygnąć wyścigu na swoją korzyść. W sprinterskiej rozgrywce aktywnie brał udział Jurgen Roelandts, który zajął 5. miejsce. Van Avermaet również finiszował w grupie, która przyjechała tuż za Nibalim. Warto dodać, że jako pierwszy na Poggio zaatakował Jean Pierre Drucker.

Israel Cycling Academy

Start Giro d’Italia w Izraelu przekłada się na to, że na wielu wyścigach oglądamy kolarzy tej grupy. Możemy zobaczyć ich na naszych ekranach dość często, gdyż są bardzo aktywni. W ucieczce na Mediolan-San Remo jechali Dennis van Winden i Guy Sagiv. Na Poggio zaatakował Krists Neilands. Mistrz Łotwy zajął najlepsze miejsce wśród kolarzy Israel Cycling Academy, gdyż był 23. Zaskoczeniem może być to, że o wysoką lokatę nie walczyć Kristian Sbaragli.

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password