Wtorek z kolarstwem: Echa polskiego kolarstwa BMX


Myśleliście, że dzisiejsza część Wtorku z kolarstwem będzie poświęcona Giro d’Italia? Nic bardziej mylnego. Przedstawiamy Wam opinię czołowych polskich kolarzy BMX Gustawa Dądeli i Szymona Biadacza na temat ich karier i zawodów Pucharu Świata w Papendal.

Gustaw Dądela:

Aktualnie dochodzę do siebie. Na dodatek przeziębiłem się, ale nie poddaje się. Będę pracował z fizjoterapeutą przez następne kilka tygodni. Myślę, że jeszcze w tym sezonie będę mógł pokazać, na co mnie stać.

Co do pucharu świata to oczywiście, że oglądałem. Zawody na bardzo wysokim poziomie. Myślę, że w przyszłym sezonie wystartuje w dwóch lub trzech edycjach.

Sylvain Andre to już od kilku sezonów światowa czołówka. Naprawdę niesamowicie pojechał w finale na ostatniej prostej, więc wygrana jak najbardziej zasłużona. Co do Smulders to widać znaczny postęp od zeszłego sezonu. Już drugi raz pokonała niezwyciężoną w ubiegłym sezonie Pajon. Coś czuję, że może to być mistrzyni świata.

Szymon Biadacz:

Zwątpienie i bezsilność te dwa uczucia są mi bliskie. Sezon 2016 zakończyłem szybciej i od razu zacząłem przygotowania do kolejnego. Wszystko było na dobrej drodze, sprzęt, forma itd. Wszystko dopięte na ostatni guzik. Pojechałem na obóz przygotowawczy do Hiszpanii i wtedy wszystko zaczęło iść nie tak. Już pierwszego dnia zostałem okradziony z całego sprzętu. Dlatego właściwie cały czas w Hiszpanii był zmarnowany i jedyne, z czym wróciłem to problemy finansowe i sprzętowe. Zdążyłem zakupić nowy rower, niestety nie taki sam jak poprzedni. To była moja najgorsza decyzja, bo geometria aktualnego kompletnie mi nie pasuje. Dlatego zmuszony jestem znowu stracić czas i pieniądze na nowy rower. Tak też ciągnie się ta sytuacja do dnia dzisiejszego. Fizycznie czuję się znakomicie, kuleje po prostu moja jazda na rowerze, a raczej jej brak. No cóż, co zrobić, na nic się już teraz nie nastawiam. Mam nadzieje, że będę w końcu miał pasujący mi sprzęt i w drugiej połowie sezonu powalczę w Mistrzostwach Czech i kilku rundach ligi Europy.

Co do Pucharu Świata w Holandii. W rywalizacji pań zaimponowała mi strasznie młoda Brytyjka, Bethany Shriever. Co do panów to imponowali Australijczycy, szczególnie młody Kai Sakakibara. Świetna jazda Holendrów i Anglików. Jednak bezkonkurencyjni okazali się Francuzi. W sobotę świetna jazda Sylviana Andre i wygrana na kresce. W niedzielę potwierdzenie znakomitej formy aktualnego mistrza świata – Jorisa Daudeta. Dużo zawodników i bardzo dobre ściganie. Mam nadzieję, że kiedyś również wystartuję w takich zawodach.



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password