Wtorek z kolarstwem: Kto zatrzyma gwiezdny pocisk?

Czas na drugi z wyścigów Tryptyku Ardeńskiego. Jest nim Strzała Wałońska, która kończy się słynnym podjazdem na Mur de Huy. Królem tego podjazdu jest Alejandro Valverde, który w Strzale Walońskiej wygrał ostatnio cztery razy z rzędu. Czy ktoś mu przeszkodzi wygrać także jutro?

Alejandro Valverde ma na swoim koncie 5 triumfów we Fleche Wallonne. Triumfował on w belgijskim klasyku w 2006, 2014, 2015, 2016 i 2017 roku. Trasa, a właściwie końcówka Strzały Walońskiej bardzo odpowiada Hiszpanowi. Jego pseudonim to „El Bala”, czyli pocisk. Valverde zazwyczaj rozgrywa Strzałę Walońską w określony sposób. W pierwszej części finałowej wspinaczki na Mur de Huy kolarz Movistaru kontroluje wyścig. Oznacza to, że „na luzie” kasuje ataki rywali. W końcu wydaje się, że z jeszcze większą swobodą na 150-200 metrów odjeżdża wszystkim i pewnie wygrywa. Czy Alejandro Valverde stać na szóste zwycięstwo we Fleche Wallonne?

Od poprzedniej wygranej „El Bali” w belgijskim wyścigu wiele zmieniło się w jego karierze. Na inauguracyjnej czasówce Tour de France zaliczył upadek i miał długą przerwę. W tym sezonie wrócił z jeszcze większą mocą. Valverde wygrał wyścig dookoła Walencji, Abu Zabi i Katalonii oraz klasyk Gran Premio Miguel Indurain. Hiszpański kolarz zajął 5. miejsce w Amstel Gold Race, którego nie może wygrać.

Wszystko teoretycznie rozstrzyga się na finałowym podjeździe na Mur de Huy. Jednak na prawie 200-kilometrowej trasie jest wiele innych przeszkód. Wcześniej kolarze jeszcze 2 razy pokonują Mur de Huy oraz 8 innych podjazdów. Panie pokonują 6 podjazdów, w tym dwukrotnie Mur de Huy. Kobiety rywalizują na dystansie 120 kilometrów.

Jeśli losy wyścigu mężczyzn mają rozegrać się na końcówce Mur de Huy, to kto może ograć Alejandro Valverde. Eksperci mówią, że przed początkiem wspinaczki na Mur de Huy uciekinier powinien mieć półtorej minuty przewagi nad peletonem. Taką przewagę ciężko wywalczyć. Na liście startowej jest kilku zawodników, którzy lubią jeździć na ściankach tj. Mur de Huy.

Pierwszym z nich jest Julian Alaphilippe. Francuz w 2015 i 2016 roku zajmował w tym wyścigu 2. miejsce. Ostatnio jest w formie, gdyż wygrał dwa etapy na wyścigu dookoła Kraju Basków. Krytycznie jednak można ocenić jazdę „Alafpolaka” na Amstel Gold Race. Zbyt dużo machał rękami, a zbyt mało angażował się w walce o zwycięstwo. Efektem tego było to, że pierwszy raz w wiosennych klasykach na podium nie stanął żaden z kolarzy Quick Stepu.

W „piwnym wyścigu” co jest sensacją, w formie nie był Philippe Gilbert. Belgijski kolarz nie liczył się w walce o czołowe pozycje. Teraz w ostatniej chwili został dopisany do składu ekipy Quick Step na Fleche Wallonne. Gilbert to ostatni niehiszpański zwycięzca Strzały Walońskiej. W 2011 roku Belg triumfował we wszystkich wyścigach Tryptyku Ardeńskiego.

Mocny na stromych końcówkach wyścigóww jest Dan Martin. Zwycięzca Tour de Pologne 2010 w tym sezonie w nowym zespole UAE Team Emirates nie dał się jeszcze poznać ze swojej najlepszej strony. Może do tego dojść jutro. Martin w 2017 i 2014 roku w Strzale Walońskiej zajmował drugie miejsca. Zdecydowanie Irlandczyk ma papiery, żeby jutro stanąć na podium.

Takie papiery ma również 5 lat młodszy od Martina Dylan Teuns. 26-letni Belg rok temu na Mur de Huy przegrał tylko z Valverde i Martinem. Był to początek jego wspaniałej passy, której najważniejszym punktem było zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Tour de Pologne. Podczas wyścigu dookoła Polski Teuns wygrał etap z metą w Szczyrku. Odcinek ten kończył się wspinaczką na Orle Gniazdo, czyli nieco podobną do tej na Mur de Huy.

Miejscem na podium w Strzale Walońskiej może pochwalić się Michał Kwiatkowski. W 2014 roku polski kolarz długo jechał na pierwszej pozycji, ale w końcówce wyprzedzili go Valverde i Martin. Po nieudanym Amstel Gold Race Polak ma jeszcze 2 szanse na spektakularny triumf w wiosennej kampanii. Oczywiście jego głównym celem jest niedzielny Liege-Bastogne-Liege. W składzie Team Sky na Strzałę Walońską znaleźli się także Michał Gołaś i Łukasz Wiśniowski. W barwach Bora-hansgrohe pojadą Paweł Poljański i Rafał Majka. Na drugiego z nich to część przygotowań do Tour de France. W zespole Lotto Soudal pojedzie Tomasz Marczyński.

Wśród faworytów Fleche Wallonne są także: Mikel Landa (Hiszpania, Movistar), Sergio Henao (Kolumbia, Team Sky), Michael Albasini (Szwajcaria, Mitchelton Scott), David Gaudu, Rudy Molard (obaj Francja, FDJ), Rigoberto Uran (Kolumbia), Michael Woods (Kanada, obaj Education First), Alexis Vuillermoz, Romain Bardet (obaj Francja, AG2R), Tim Wellens, Tiesj Benoot (obaj Belgia, Lotto Soudal), Jakob Fuglsang (Dania, Astana), Tom Jelte Slagter (Holandia, Dimension Data), Michael Matthews (Australia, Sunweb) i Bauke Mollema (Holandia, Trek).

Zbyt dużych szans na zwycięstwo nie ma Michael Valgren. Duńczyk wygrał Amstel Gold Race, ale trasa Fleche Wallonne niezbyt mu odpowiada. Mało prawdopodobne, aby kolarz Astany sięgnął po wszystkie zwycięstwa w Tryptyku Ardeńskim. Z 4 startów w Strzale Walońskiej tylko raz ukończył wyścig. W 2016 roku uplasował się na 96. pozycji.

Będziemy śledzić także jak na Mur de Huy radzą sobie panie. Rok temu na trzecim miejscu uplasowała się Katarzyna Niewiadoma, która w Amstel Gold Race nie miała szczęścia. Skuteczna okazała się wcześniejsza ucieczka tzw. „drugich noży”, w tym koleżanki klubowej Niewiadomej Alexis Ryan. Szanse Polki na podium we Fleche Wallonne są większe. Z Polek w jutrzejszym wyścigu pojadą również: Anna Plichta (Boels Dolmans Team), Katarzyna Pawłowska (Team Virtu), Małgorzata Jasińska (Movistar) i Agnieszka Skalniak (Experzo-Footlogix).

Przez trzy ostatnie lata (prawie jak Alejandro Valverde) w finale wyścigu dominowała Anna van der Breggen. Zwyciężczyni tegorocznych Strade Bianche i Ronde van Vlaanderen jest główną faworytką jutrzejszego wyścigu. Innymi faworytkami są: zwyciężczyni z 2014 roku Pauline Ferrand Prevot (Francja, Canyon SRAM Racing), Annemiek van Vleuten (Holandia, Mitchelton Scott), Ashleigh Moolman (RPA, Cervelo Bigla) i Elisa Longo Borghini (Włochy, Wiggle5 High).

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password