Wtorek z kolarstwem: Zapowiedź 100. edycji Giro d’Italia


Przed nami 3 tygodnie wyjątkowego ścigania. 5 maja rozpocznie się 100. edycja Giro d’Italia, czyli jeden z najpiękniejszych i najtrudniejszych wyścigów kolarskich na świecie.

Trasa wyścigu

5 maja – Etap 1: Alghero-Olbia 206 km (**)

Etap dla sprinterów, którzy poradzą sobie z 3 podjazdami 4. kategorii. 2 kilometry przed metą odcinek bruku.

6 maja – Etap 2: Olbia-Tortoli 221 km (**)

Etap także oznaczony przez organizatorów 2 gwiazdkami. Największą trudnością będzie podjazd pod Genna Silana zlokalizowany 50 kilometrów przed metą.

7 maja – Etap 3: Tortoli – Cagliari 148 km (*)

Krótki odcinek na którym pole do popisu będą mieli sprinterzy. Etap numer trzeci zakończy zmagania na Sardynii.

9 maja – Etap 4: Cefalu-Etna 181 km (****)

Po dniu przerwy na kolarzy czeka prawdziwa batalia na Sycylii. Najpierw Portella Femmina Morta, a potem przepiękna, ale piekielna trudna Etna. Na finałowym podjeździe dowiemy się, kto przygotował się dobrze.

10 maja – Etap 5: Pedara-Mesyna 159 km (*)

Po czterech gwiazdkach jednogwiazdkowy odcinek. Możemy być pewni, że Rekin z Mesyny (Vincenzo Nibali) będzie musiał dać się wykazać sprinterom.

11 maja – Etap 6: Reggio Calabria-Terme Luigiane 217 km (**)

Na finiszu łatwo nie będzie. Końcówka prowadzi ostro pod górę, nawet o nachyleniu 10%.

12 maja – Etap 7: Castrovillari-Alberobello 224 km (*)

Dystans do pokonania długi, ale nie powinien zamieszać w klasyfikacji generalnej, ani także przeszkodzić szybkim kolarzom w walce o zwycięstwo.

13 maja – Etap 8: Molfetta-Peschici 189 km (***)

Etap mógłby być jeszcze ciekawszy, gdyby na finiszu rozegrano wspinaczkę pod Monte Sant;Angelo. Jednak nie narzekajmy, gdyż na via Montesanto powinno dziać się bardzo dużo.

14 maja – Etap 9: Montenero di Bisaccia-Blockhaus (****)

Po tym etapie nastąpią duże zmiany w klasyfikacji generalnej. 14-kilometrowy podjazd pod Blockhaus jest długi, stromy i należy pokonywać go równym tempem. Zawodnicy będą mogli się wyszaleć, gdyż potem czeka ich dzień przerwy.

16 maja – Etap 10: Foligno-Montefalco 39,8 km (****)

Po dniu przerwy pagórkowata czasówka. Taki etap na rozpoczęcie następnego tygodnia może sprawić wielu kolarzom dużo kłopotów.

17 maja – Etap 11: Firenze-Bagno di Romagna 161 km (****)

Jeden z najtrudniejszych etapów tegorocznego Giro. Na kolarzy czekać będą 4 trudne podjazdy. Wjazd na metę także nie będzie prosty.

18 maja – Etap 12: Forli-Reggio Emilia 229 km (*)

Mimo, że to najdłuższy etap wyścigu to kolarze będą mogli nieco odpocząć od stromych podjazdów.

19 maja – Etap 13: Reggio Emilia-Tortona 167 km (*)

Etap numer 13, płaski jak stół jest kolejną okazją na zbieranie sił przed górami.

20 maja – Etap 14: Castellania-Oropa 131 km (***)

Krótki odcinek zakończy premia górska pierwszej kategorii. Ważne dla faworytów, aby nie przegapić tam jakiegoś ataku.

21 maja – 15 etap: Valdengo-Bergamo 199 km (****)

Kolarze będą mieli do pokonania prawie 200 kilometrów. Spora selekcja peletonu powinna odbyć się na 2 podjazdach znanych z Giro Il Lombardia.

23 maja – Etap 16: Rovetta-Bormio 222 km (*****)

I mamy królewski etap, którego przyznano 5 gwiazdek. Słusznie? Nie ma wątpliwości, że tak. Najpierw legendarne Passo del Mortirolo i Passo dello Stelvio. Następnie wizyta w Szwajcarii i tam wspinaczka pod Umbrailpass. Na koniec trudne zjazdy. Będzie się działo!

24 maja – Etap 17: Tirano-Canazei 219 km (***)

Na 17. etapu będzie łatwiej niż na poprzednim. Jednak 2 podjazdy drugiej kategorii i jeden trzeciej dadzą kolarzom w kość. Tym bardziej, że wszyscy będą zmęczeni królewskim etapem.

25 maja – Etap 18: Moena-Ortisei (Val Gardena) 137 km (*****)

Etap krótki, ale z dużymi przewyższeniami. Po pokonaniu Passo Pordoi będzie równie ciężko. Końcówka także zapowiada się interesująco. Niewykluczone, że faworyci będą atakować daleko od mety. Możliwe, że w Val Gardenie rozstrzygną się losy całego wyścigu dookoła Włoch.

26 maja – Etap 19: San Candido (Innichen)-Piancavallo 191 km (****)

Start w słynnym ośrodku sportów zimowych. Meta na morderczym podjeździe pod Piancavallo o maksymalnym nachylenie 14%.

27 maja – Etap 20: Pordenone-Asiago 190 km (****)

Ufff… Ostatnie góry. Górale będą mieli się gdzie wykazać. Największymi trudnościami 20. etapu będą Monte Grappa i Foza.

28 maja – Etap 21: Monza-Mediolan 29,3 km (**)

Tutaj organizatorzy zaskoczyli wszystkich i dodatkowo zdenerwowali zawodników czołówki klasyfikacji generalnej, którzy nie lubią klasycznych czasówek. Zamiast etapu przyjaźni mamy 30 kilometrów walki z samym samą. Na szczęście trasa będzie prowadzić w dół. Czyżby dopiero tutaj rozstrzygnęły się losy włoskiego touru.

Więksi i mniejsi faworyci oraz Polacy

Gospodarze nie wyobrażają sobie innego scenariusza niż zwycięstwo Vincenzo Nibalego. Jego ubiegłoroczny triumf można zapisać do jednych z najbardziej spektakularnych w historii. Rekin z Mesyny wygrał ostatnio wyścig dookoła Chorwacji, ale jego forma na Giro jest jak dotąd tajemnicą. Zobaczymy także jak pomogą Włochowi koledzy z zespołu Bahrajn Merida.

Głównym faworytem wyścigu jest Nairo Quintana. Kolumbijczyk wygrał Giro w 2014 roku i teraz chcę powtórzyć ten sukces. Podjazdy na trasie wyścigu powinny kolarzowi Movistaru odpowiadać. Przewagą Quintany jest także silna ekipa z Andreyem Amadorem i Winnerem Anaconą na czele.

Na Giro d’Italia nie będziemy świadkami takiej dominacji zespołu Sky jak na Tour de France. Ostatnio ze zwycięstwa w Tour of the Alps cieszył się Geraint Thomas. Dobrze spisał się także Mikel Landa. Jednak czy wariant z dwoma liderami Niebiańskim się będzie opłacać. Jednym z pomocników jest Michał Gołaś.

Na dwóch liderów jechał może także Team Sunweb. Tom Dumoulin jest świetnym czasowcem i coraz lepiej radzi sobie w górach. W poprzedniej edycji wyścigu dookoła Włoch stracił on różową koszulkę dopiero na 8. etapie. Groźny będzie także Wilco Kelderman.

Poważnym kandydatem do podium jest Thibaut Pinot. Kolarz FDJ gdzie się pojawi tam zajmuje jedno z trzech czołowych miejsc (Andaluzja, Tirreno-Adriatico i Tour of the Alps). Pinot nie boi się śmiałych ataków, co może być dużym atutem.

Liderem BMC będzie Tejay van Garderen, który w wielkich tourach radzi sobie słabo. W poprzednim sezonie w końcówce Tour de France stracił szansę na dobry wynik. Wyścigu Vuelta a Espana nie ukończył. Może Giro będzie dla niego szczęśliwe.

Ciekawie wygląda skład Cannondale-Drapac z Davide Formolo, Hugh Carthy, Pierre’m Rollandem i Michaelem Woodsem. Kanadyjczyk może być czarnym koniem wyścigu. Astana wystartuje w osłabionym składzie. Wszystko przez oddanie hołdu tragicznie zmarłemu Michele Scarponiemu. Kontuzja ze startu w wyścigu wykluczyła już dawno Fabio Aru.

Uwagę należy zwrócić także na Domenico Pozzovivo (AG2R), Adama Yatesa (Orica-Scott), Boba Jungelsa (Quick-Step Floors), Ilnura Zakarina (Katiusza), Stevena Kruijswijka (Lotto Jumbo) i Bauke Mollemę (Trek-Segafredo).

W pojedynkach sprinterów powinni brać udział Caleb Ewan (Orica-Scott), Fernando Gaviria (Quick-Step Floors), Giacomo Nizzolo (Trek-Segafredo), Sacha Modolo (UAE Team Emirates) i Andre Greipel (Lotto Soudal). Mistrz Niemiec będzie wspomagany przez Tomasza Marczyńskiego.

Na klasyfikację generalną nie nastawia się zespół CCC Sprandi Polkowice, który został zaproszony na wyścig. Swoich szans w ucieczkach będzie szukać Maciej Paterski, Felix Grosschartner i Jan Hirt. Miejmy nadzieję, że do ostatniego etapu z dużym bagażem sił dotrwa Marcin Białobłocki. W finałowej czasówce Polak może zająć wysokie miejsce.

Lista startowa

Typy redakcji igrzyska24.pl:

Jacy są główni faworyci 100. edycji wyścigu Giro d’Italia?

Przemysław Kucharzak: Giro od kilku lat podjęło rękawice i stanęło do walki z Tour de France. W jednym na pewno w mojej opinii wyścig dookoła Italii już przewyższa lipcową imprezę z Francji i w tym roku też tak jest. Chodzi o trudność. Etapy na Giro są naprawdę wymagające i co najważniejsze – kończą się na szczytach podjazdów, a to lubimy najbardziej o czym powoli zapomina się we Francji, tam pieniądze za „opłacenie” mety od danego miasta są coraz częściej ważniejsze od widowiska. To właśnie we włoskim wyścigu cenię najbardziej. Niestety, wiele ekip wystawia na Giro mocno „rezerwowe” składy, wyznając zasadę, że może coś się uda zrobić. O zwycięstwo więc powinna walczyć wielka dwójka – Nibali i Quintana. Powinna, choć moim zdaniem Quintana jest obecnie już dużo lepszym zawodnikiem od Nibalego, który swoich szans może upatrywać w czasówkach. Stawiam jednak zdecydowanie na Kolumbijczyka. Dodatkowo bardzo dobrze wygląda skład Teamu Sunweb z Tomem Domoulinem i Wilco Keldermanem, którzy jeśli będą dobrze współpracować, to mogą faworytom pokrzyżować plany.

Adam Trykoszko: Wszyscy kibice kolarstwa czekają na pojedynek Nairo Quintany i Vicenzo Nibalego. Oczywiście w tej dwójce należy upatrywać głównych faworytów do zwycięstwa. Uważam, że minimalnie lepszy będzie Kolumbijczyk, który bardzo dobrze rozpoczął sezon. O trzecie miejsce na podium walka zapewne będzie również ciekawa. Swojej szansy na pewno będą szukać: Steven Kruijswijk, Geraint Thomas, Mikel Landa i Thibaut Pinot.

Kamil Karczmarek: Lista startowa 100. edycji Giro d’Italia wygląda bardzo ciekawie. Najmocniejszy wydaje się być Nairo Quintana. Jego plany pokrzyżować może Vincenzo Nibali, który ma większe doświadczenie w tym wyścigu i jest u siebie (meta jednego z etapów jest w Mesynie). Moim zdaniem tej dwójki trzymać się będzie także Thibaut Pinot. Czekam także na to co zaprezentuje duet Sky, czyli Thomas i Landa. W ścisłej czołówce powinni być także Pozzovivo, Kruijswijk i Woods.

Jak widzimy szanse Polaków i kolarzy CCC Sprandi Polkowice?

Przemysław Kucharzak: Wiadomo, że sukcesy naszych reprezentantów rozpalają naszą wyobraźnie i zaostrzają apetyty, ale w tym przypadku na takowe nie mamy co liczyć. Gdyby Polak wygrał jakiś etap to byłoby coś wielkiego. Mamy też polską ekipę, więc CCC Polkowice. Czego możemy się po nich spodziewać? Na pewno wielkiej aktywności w ucieczkach i szukania swoich szans na etapach, w których peleton odpuści uciekinierów. CCC będzie aktywne – tego jestem pewien, ale co „pomarańczowi” wykręca – tego nie wiedzą nawet najstarsi górale.

Adam Trykoszko: Na starcie tegorocznego Giro nie zobaczymy Rafała Majki. Trudno więc liczyć na dobry występ pozostałych Polaków. Swoich szans w ucieczkach powinni szukać Maciej Paterski i Tomasz Marczyński. Miejmy nadzieję, że któraś z takich akcji dojedzie do mety i to może dać wysokie miejsce na etapie któregoś z Polaków. Bacznie będziemy się również przyglądać kolarzom CCC Sprandi Polkowice. Bardzo dobrze w Chorwacji spisali się Jan Hirt, Felix Grosschartner i Michal Schlegel, którzy mogą również powalczyć na trudniejszych odcinkach. Na pewno będzie to lepszy wyścig grupy CCC niż 2 lata temu.

Kamil Karczmarek: W przypadku Michała Gołasia, Tomasza Marczyńskiego i kolarzy CCC Sprandi Polkowice nie liczę na wysokie miejsca klasyfikacji generalnej. Polacy w zagranicznych ekipach pomagają swoim liderom. Szansą dla CCC będą ucieczki. Jan Hirt, Felix Grosschartner i Maciej Paterski mogą powalczyć o wygranie etapu, a nawet o koszulkę najlepszego górala. Na ostatnim etapie niespodziankę sprawić może Marcin Białobłocki. Ta czasówka jest dla niego idealna. Kto wie, może wykręci on czas, dający nawet miejsce na podium.

Dlaczego warto śledzić wydarzenia na trasie tegorocznego wyścigu?

Przemysław Kucharzak: Giro na pewno w tym roku nie elektryzuje tak bardzo jak przez kilka ostatnich lat, kiedy to czekaliśmy na sukcesy Rafała Majki. Jednak nie zmienia to faktu, że wyścig ten należy polecić każdemu, kto lubi sportowe emocje na wysokim poziomie. Obecność Quintany czy Nibalego oraz kilku kolarzy liczących na naprawdę wiele sprawia, że przez trzy tygodnie na pewno nie będziemy się nudzić.

Adam Trykoszko: Już sam fakt, że będzie to jubileuszowa 100. edycja Giro d’Italia na pewno spowoduje większe zainteresowanie kibiców nie tylko kolarskich. Fanom kolarstwa na pewno nie trzeba reklamować wyścigu we Włoszech. To własnie tu zazwyczaj dzieje się o wiele ciekawej niż we Francji czy Hiszpanii podczas wielkich tourów. Wystarczy sobie przypomnieć poprzedni rok i dramatyczną walkę Nibalego o zwycięstwo oraz dramat Kruijswijka. Pomimo, że Polacy tym razem nie będą się liczyć w walce o czołowe miejsca jestem pewien, że warto będzie usiąść przed telewizorem i obserwować zmagania najlepszych kolarzy świata.

Kamil Karczmarek: Trasa wyścigu jest bardzo ciekawa. Etapy 16. i 18. będą prawdziwą ucztą dla kolarskich kibiców. Jednak nie tylko na nich będzie działo się bardzo dużo. Do tego dodajmy czasówki i etapy sprinterskie. To wszystko składa się na emocjonujący wyścig we wspaniałej scenerii, w której o zwycięstwo powalczą świetni kolarze. Nie zawiedzie się ten, kto będzie śledzić tegoroczny wyścig dookoła Włoch. Zapraszamy także do zaglądania wówczas na nasz portal igrzyska24.pl.

 



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password