„Wyczekiwałyśmy dnia, aby softball wrócił na arenę igrzysk olimpijskich” – wywiad z Eweliną Piszczek


Już 25 czerwca we włoskim Bollate odbędą się Mistrzostwa Europy w softballu – dyscyplinie, która w 2020 roku w Tokio powróci na olimpijskie areny po 12 latach przerwy. Z tej okazji przedstawiamy Wam wywiad z miotaczką naszej reprezentacji – Eweliną Piszczek.

Szymon Frąckiewicz: Większość ludzi zdaje sobie sprawę czym jest baseball, jednak słowo softball może już dla nich brzmieć obco. Czy mogłaby Pani nakreślić naszym czytelnikom podstawowe różnice między dwoma, tak bliskimi sobie, dyscyplinami?

Ewelina Piszczek: To prawda, gdy ktoś pyta co trenuję i pada odpowiedź „softball”, wiele osób nie zdaje sobie sprawy na czym polega ten sport, nie potrafi połączyć nazwy z żadną znaną dyscypliną. Natomiast, gdy pytam o baseball, wtedy nie ma problemu, ponieważ każdy z nas zetknął się z tą dyscypliną, choćby poprzez amerykańskie kino. Opisując softball najprościej jest określić go jako „baseball dla kobiet”, niemniej, różnic w stosunku do baseballu jest wiele np. piłka softballowa jest większa, pomiędzy bazami są mniejsze odległości, gra się pałką metalową, a mecze formalnie są krótsze i uwaga: ze względu na mniejsze pole boiska softball zasadniczo jest o wiele bardziej dynamiczną dyscypliną.

SF: Jak wygląda sytuacja softballu w Polsce? Wiem, że w kraju jest zaledwie kilka klubów. Jest szansa by w niedalekiej przyszłości ich przybyło? Ilu jest chętnych do uprawiania tego sportu?

EP: W Polskiej Lidze Softballu grają jedynie 4 drużyny. Wszystkie mamy nadzieję, że ze z czasem sytuacja będzie się poprawiać. W szkoleniach trenerskich bierze udział coraz więcej osób, co w przyszłości zaowocuje powstaniem nowych drużyn. Potencjał „marketingowy” softballu na pewno jest spory, ale ważną rolę gra tutaj także zwykła ciekawość i dobra opinia o dyscyplinach amerykańskich, która przyciąga dziewczyny na treningi. Patrząc na sytuację Hrabin Wrocław, klubu, w którym obecnie gram, chętnych do uprawiania naszej dyscypliny naprawdę jest sporo. Co roku na nasze treningi rekrutacyjne przychodzi wiele osób, a większość zostaje z nami na dłużej.

SF: Co Panią skłoniło do trenowania softballu?

EP: Moja przygoda z softballem rozpoczęła się dawno temu. W mojej szkole była klasa sportowa o profilu softballowym, więc mogłam rozwijać się w naprawdę dobrych warunkach. Na pierwsze testy do drużyny – oczywiście – zaprowadziła mnie mama, a już w wieku 10 lat byłam na pierwszych mistrzostwach polski. W Brzegu, z którego pochodzę, grałam do 19 roku życia, później podczas studiów na wrocławskiej AWF grałam już w drużynach wrocławskich. Softball od samego początku jest moją pasją, sposobem na życie i myślę, że tak już zostanie.

SF: Czy jest taki klub, w którym gra, byłaby dla Pani spełnieniem marzeń?

EP: Jest ich wiele, np. Florida Gators Softball. Już same oglądanie tej drużyny na żywo musiałoby być ekscytujące. Jednak dla mnie najważniejsze jest rozwijanie swoich umiejętności i ich doskonalenie. W Polsce nie mamy trenerów od miotania, nad czym, jako miotaczka, ubolewam. Jednak robimy co w naszej mocy, przeszukujemy internet i wprowadzamy nowe ćwiczenia, nowe metody treningowe. Marzenia – marzeniami, ale najważniejsza jest codzienna, czasami mozolna praca treningowa.

SF: W kontekście zbliżających się Mistrzostw Europy w Bollate, nieopodal Mediolanu, jak oceniacie trudność grupowych rywalek? Jaki jest wasz cel podczas tej imprezy?

EP: Naszym celem jest pierwsza ósemka i wierzymy, że jest to do zrealizowania. Mamy naprawdę bardzo dobry zespól, każdy ciężko pracuje, aby zaprezentować się z jak najlepszej strony. W grupie musimy wygrać 4 mecze, by walczyć o lepsze miejsca, niż szacujemy, pozycję w tabeli końcowej. Reprezentacja Czech jest jeszcze poza naszym zasięgiem, a więc walka rozstrzygnie się pomiędzy reprezentacją Polski, Austrią, Szwecją, Izraelem i Węgrami.

SF: Podczas poprzednich Mistrzostw Europy w holenderskim Rosmalen zajęłyście 15. miejsce, wygrywając tylko dwa spotkania: w pierwszej fazie grupowej z Chorwacją (10-0) i w pojedynku o 15. miejsce ze Słowacją (5-4). Czy gdy patrzy Pani na ten turniej z perspektywy czasu, to nie myśli Pani, że nie dało się osiągnąć więcej?

EP: Muszę przyznać, że przegrałyśmy mecze, które nie powinny zakończyć się porażką. Turniej nam po prostu nie poszedł, zabrakło szczęścia i to ewidentnie nie był nasz czas. Dwa lata pracy od zeszłych mistrzostw na pewno nie pójdą na marne i tym razem zagramy na 110%!

Polki w Rosmalen, Piszczek z nr 11. Zdjęcie dzięki uprzejmości Eweliny Piszczek

SF: Czy frekwencja podczas imprez mistrzowskich dopisuje? Jak to wyglądało w poprzednich latach i czego się Pani spodziewa po Bollate?

EP: Softball jest relatywnie popularny w Europie. Na mistrzostwa przyjadą 23 drużyny, a za nimi także kibice. Przewidujemy słoneczną pogodę i softball na najwyższym poziomie, czego chcieć więcej? Idealny pomysł na krótki i aktywny wyjazd wakacyjny, dlatego myślę, że frekwencja na pewno dopisze.

SF: Ponieważ nasz portal „kręci się” wokół igrzysk, nie mogę pominąć tego faktu. Na igrzyskach w Tokio w 2020 po dwunastoletniej przerwie w akcji znów zobaczymy softballistki i baseballistów. Sądzi Pani, że to dobra decyzja? Pomoże ona w pewien sposób tym dyscyplinom?

EP: Wyczekiwałyśmy dnia, aby softball wrócił na arenę igrzysk olimpijskich i się udało! Na pewno ta decyzja wpłynie na zainteresowanie naszą dyscypliną w kraju i na świecie, a co za tym idzie, więcej osób czynnie będzie uprawiać ten sport, przybędzie kibiców, wzrośnie zainteresowanie mediów i mam nadzieję, także sponsorów.

SF: Oczywiście nie znamy jeszcze systemu kwalifikacji, ale czy widzi Pani naszą reprezentację na igrzyskach? Marzycie o występie na największej sportowej imprezie czterolecia?

EP: To nasze wielkie marzenie! Jednak trzeba patrzeć na to realnie. Sytuacja polskiego softballu jest bardzo trudna. Tylko cztery drużyny zgłosiły się do rozgrywek ligowych, w których występy wiążą się z naprawdę sporymi kosztami i wyjazdami. Jesteśmy drużynami amatorskimi, nikt nie płaci za naszą grę – to my płacimy za możliwość czynnego udziału w rozgrywkach. Do tego baza softballowa w Polsce nie jest na najwyższym poziomie, a to także utrudnia swobodny rozwój dyscypliny. Na igrzyskach wystąpi 8 najlepszych drużyn z całego świata. Póki co, polskie softballistki marzą o pierwszej ósemce w Europie. Ale nie poddajemy się i myślę, że z czasem udział w rozgrywkach takiej rangi, jak igrzyska, będzie w naszym zasięgu.

Polki i Słowaczki w Rosmalen. Zdjęcie dzięki uprzejmości Eweliny Piszczek.


Szymon Frąckiewicz423 Posts

Na stronie od lipca 2016. Wielbiciel tenisa i skoków narciarskich. Specjalizuje się także w pisaniu o narciarstwie alpejskim, baseballu i softballu oraz kolarstwie. Wierny słuchacz muzyki alternatywnej, pasjonat geografii.

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password