Zięba i Mateusiak w półfinale ME!

Dziś w Karlskronie odbywają się gry ćwierćfinałowe Mistrzostw Europy w badmintonie. Zobaczymy w nich piątkę reprezentantów Polski. Już w pierwszym pojedynku z udziałem Polaków byliśmy świadkami miłej dla nas niespodzianki. Mikst Mateusiak – Zięba pokonal faworyzowanych Duńczyków i awansowal do strefy medalowej.

Jako pierwsi o wejście do strefy medalowej walczyli Nadieżda Zięba i Robert Mateusiak. Przeciwników mieli najlepszych z najlepszych. Rozstawionych z "jedynką" Joachima Fischera Nielsena i Christiannę Pedersen.  Nasz mikst gra w turnieju z numerem 7., więc faworyta tej potyczki nie było trudno wskazać. Ale Polacy po serii kontuzji obecnie są w świetnej dyspozycji, co potwierdzili w pierwszym secie dzisiejszego pojedynku. Prowadzili w nim od początku do końca – z małą przerwą na remis 16:16 – wygrali ostatecznie 21:17. W drugim secie teoretycznej różnicy na korzyść Duńczykow nie było nadal widać. A wręcz odwrotnie.  Nasi badmintoniści od początku dominowali na korcie. Prowdzili 6:1, 10:5, 13:7, 16:8. Ostatecznie wygrali 21:10!!! Duża, jakże miła niespodzianka i co najmniej brązowy medal Mistrzostw Europy dla Zięby i Mateusiaka stały się faktem!  W jutrzejszym półfinale Polacy spotkają się z parą brytyjską Chris Adcock/Imogen Bankier – turniejową "czwórką".
 

Niespodzianki nie było niestety w ćwierćfinale debla pań. Nasze zawodniczki: Kamila Augustyn i Agnieszka Wojciechowska uległy parze duńskiej Line Damkjaer Kruse/Marie Roepka, rozstawionej w turnieju z numerem "3", 0:2 (14:21, 15:21). Pierwszy set był bardzo wyrównany, ale tylko do stanu 13:13. Wtedy coś w naszych reprezentantkach się "zacięło". Od stanu 14:15 przegrały sześć punktów z rzędu i całego seta do czternastu. W drugiej partii również wszystko ułożyło się dla Dunek znakomicie. Szybko objęły przewagę i wygrały seta i całe spotkanie. Nasza para deblowa zakończyła więc zmagania w Mistrzostwach Europy na fazie ćwierćfinałowej.

Ostatnim dziś polskim akcentem w Karlskronie był pojedynek rozstawionych z czwórką Adama Cwaliny i Michała Łogosza, z turniejową "siódemką" – Niemcami Michaelem Fuchsem i Oliverem Rothem. Pierwszy set nie ułożył się po myśli naszego najlepszego debla. Polacy ani razu nie byli w stanie wyjść na prowadzenie, a przy stanie 9:9 stracili cztery punkty z rzędu, co zaważyło później na przegraniu partii do szesnastu. Nasi zawodnicy znaleźli swój rytm w drugiej odsłonie spotkania. Zdominowali Niemców i pozwolili im na zdobycie zaledwie trzynastu punktów. O wszystkim miał więc rozstrzygnąć tie-break. Ten rozpoczął się od wyrównanej walki, jednak w połowie seta Polacy zdołali zdobyć sześć punktów z rzędu, co pozwoliło im objąć prowadzenie 13:8. Niemcy potrafili jednak te straty odrobić, doprowadzając do remisu 16:16. Wtedy po raz kolejny serią wygranych akcji popisali się Cwalina i Łogosz – wynik 19:16 dawał nadzieję, że nasi zawodnicy dołączą do miksta, który wcześniej awansował do półfinałów ME. Na nasze nieszczęście, Fuchs i Roth nie poddali się i zdobyli cztery punkty z rzędu, wychodząc tym samym na prowadzenie. Polakom udało się obronić dwie lotki meczowe, jednak za trzecią próbą byli już bezradni. Tak właśnie wielka szansa na medal Mistrzostw Europy przeszła im koło nosa. Końcowy wynik meczu – 1:2 (16:21, 21:13, 21:23).